Schemat działania norweskiego podróżnika jest zawsze taki sam - zwierzę widząc białą motorówkę bierze ją za krę lodową i się na nią wdrapuje. Mors waży około 1500 kilogramów i ma kły kilkudziesięciocentymetrowej długości, więc za każdym razem sieje spore spustoszenie. „(…) leżąc na pokładzie i przewracając się z boku na bok, demoluje wyposażenie i doprowadza łódź do utraty równowagi. Ta przewraca się do góry dnem - chcąc się wdrapać na biały, przyjazny mu kadłub, używa do pomocy kłów, które z łatwością dziurawią cienki, kompozytowy materiał” - czytamy.

Zobacz również


28 sierpnia 1939 roku Antoni Guzy, bezrobotny ślusarz z Bielska i członek niemieckiej grupy dywersyjnej, otrzymał w Krakowie dwie walizki z materiałami wybuchowymi. Ponieważ spóźnił się na pociąg do Tarnowa, po godz. 20:00 wyruszył tam taksówką. Na miejscu zostawił walizki w dworcowej przechowalni bagażu, a następnie czekał na pociąg powrotny do Krakowa.
O godz. 23:18 doszło do potężnej eksplozji. Kilka minut wcześniej z dworca odjechał transport ze zmobilizowanymi żołnierzami, natomiast pociąg osobowy z Krakowa przyjechał z ośmiominutowym opóźnieniem. W wyniku zamachu zginęło 20 osób, a 35 zostało rannych. Znaczna część dworca została zniszczona.
