cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Mumia Xin Zhui (znana również jako Lady Dai, która zmarła w 163 roku p.n.e.) jest najlepiej zachowaną mumią na świecie. Po odkryciu nadal miała wilgotną, miękką skórę, ruchome kończyny, nienaruszone organy i żyły, a w nich niewielkie ilości krwi.
logo-head
czytaj dalej
Ciało Xin Zhui odkryto w 1971 roku podczas kopania kanału wentylacyjnego w szpitalu. Po odnalezieniu ciała przeprowadzono jego sekcję. Stwierdzono, że bezpośrednią przyczyną śmierci 50-latki był atak serca. W jej naczyniach krwionośnych znajdowało się wiele złogów, które doprowadziły do śmierci. Sekcja pokazała, że tuż przed śmiercią Xin Zhui jadła melony - w jej żołądku i jelitach znaleziono 138 pestek tego owocu. 

Tak precyzyjne informacje mam dzięki chińskiej metodzie mumifikacji ciała. W przeciwieństwie do Egipcjan Chińczycy nie usuwali wnętrzności i pozostawiali ciało w takim stanie, w jakim człowieka zastała śmierć. 
Dodano: 19.01.2022

Zobacz również

Reprezentacja Polski przegrywa 1:3 ze Szwecją. Po dobrej pierwszej połowie Polacy spuścili z tonu i stracili szanse na zdobycie trzech punktów.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026