W stanie Ohio służby zajmowały się łapaniem afrykańskiego kota. Zwierzę uciekło w momencie, gdy jego właściciela był aresztowany. Drapieżnika udało się znaleźć na jednym z drzew. Badania wykazały, że kot był pod wpływem kokainy.

Zobacz również
Denis, pracujący w jednym z krakowskich klubów nocnych, przez około dwa miesiące zbierał odpady pojawiające się codziennie w jego miejscu pracy. Jak wyjaśnił, początkowo sam zajmował się odkładaniem butelek, ponieważ inni niechętnie włączali się w akcję.
Łącznie odzyskał ponad 2300 zł. Pieniądze zamierza przekazać na jedną, wylosowaną fundację - poinformowała Elżbieta Raczyńska z Radia Kraków.

