Całe patologiczne zajście udokumentowane jest filmikami oraz głosówkami. Jeden z nich tłumaczył, że zrobili to bo są facetami, a na następnej imprezie złapią osobę bezdomną i wrzucą ją do beczki.

Zobacz również
Słońce uśmiecha się do nas! Obserwatorium NASA uchwyciło szeroki uśmiech na tarczy Słońca. Tworzą go ciemne plamy zwane dziurami koronalnymi.
To klasyczny przykład pareidolii, czyli dostrzegania twarzy w przypadkowych kształtach. Tyle że tym razem wypatrzyliśmy twarz na gwieździe oddalonej od nas o około 150 milionów kilometrów.
