cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Nie zaklejasz jeszcze kamery w telefonie? Lepiej szybko to zrób - eksperci nie mają wątpliwości
logo-head
czytaj dalej
O zaklejaniu aparatów i kamer w urządzeniach cyfrowych eksperci ds. cyberbezpieczeństwa mówią nie od dziś. Nie wszyscy mogą sobie zdawać sprawę z zagrożenia, jakie przynosi ignorowanie tych zaleceń.
 

Podczas pandemii znacznie częściej korzystamy z naszych urządzeń, a także ich kamer. Część z was prawie codziennie prowadzi rozmowy wideo czy nawet konferencje. Korzystacie z różnych programów - Microsoft Teams, Zoom czy Skype.

Eksperci zauważają, że nigdy nie możemy mieć pewności, że nasze urządzenie jest bezpieczne. No chyba że nigdy nie zostanie podłączone do internetu. Hakerzy mogą rozsyłać oprogramowanie umożliwiające im dostęp do komputerów czy smartfonów, a użytkownik niekoniecznie musi sobie zdawać sprawę z tego, że je zainstalował. Niekiedy do ich zainstalowania wystarczy otworzyć dokument.

Żyjemy w czasach tzw. Internetu Rzeczy. A więc mamy wiele urządzeń połączonych ze sobą po sieci, aby móc lepiej i sprawniej nimi zarządzać. Oczywiście jest to bardzo wygodne, jednak taka sieć jest znacznie bardziej narażona na ataki z zewnątrz. Sprawni hakerzy mogą nawet podglądać nas, kiedy dane urządzenie sprawia wrażenie wyłączonego, lub nawet kiedy sami wyłączyliśmy je ręcznie. 

Na ten temat wypowiadali się już czołowi eksperci od zabezpieczenia w sieci, m.in. były dyrektor FBI James Comey, jak i sam przedstawiciel firmy Bitdefender. Ich zdaniem lepiej zabezpieczać się podwójnie i w czasie, w którym nie używamy kamerki - po prostu zaklejać ją taśmą. To żaden wstyd. 

Źródło:  wiedzoholik.pl
Dodano: 15.11.2020
autor: HjakHajto

Zobacz również

Robert Lewandowski oficjalnie poinformował, że po czterech latach odchodzi z Barcelony.
logo-head
Dodano: 16.05.2026
Przed salonami Swatch od kilku dni koczowali ludzie, śpiąc na leżakach, by po otwarciu sklepów kupić kieszonkowy model Royal Pop stworzony we współpracy z Audemars Piguet.
logo-head
czytaj dalej

15 maja zadebiutowało osiem nowych modeli, których ceny ustalono w przedziale od 1660 do 1780 zł. Jak przy poprzednich premierach, przed butikami znów pojawiły się ogromne kolejki - nie tylko w Stanach Zjednoczonych i Londynie, ale również w Warszawie oraz Krakowie.

Kolekcja Royal Pop to kolorowe zegarki kieszonkowe nawiązujące stylistyką zarówno do kultowego AP Royal Oak, jak i modeli Swatch POP z lat 80. Dla mniej wtajemniczonych: Audemars Piguet, znane szerzej jako AP, to jedna z najbardziej renomowanych manufaktur zegarmistrzowskich na świecie. Firma działa nieprzerwanie od 1875 roku i zaliczana jest do prestiżowej „wielkiej trójki” branży, obok marek Patek Philippe oraz Vacheron Constantin.

Dodano: 16.05.2026
Grupa hiszpańskich babć wydziergała ogromne, kolorowe zadaszenia, które zawisły nad ulicami miasteczka Alhaurín de la Torre, by chronić mieszkańców przed upałem.
logo-head
czytaj dalej

300 kobiet z hiszpańskiego Alhaurín de la Torre spędziło 3 lata, szydełkując ogromne zadaszenie o długości 60 metrów i powierzchni 500 m², które zawisło nad główną ulicą handlową miasta. Dzięki niemu temperatura spadła nawet o około 5,5°C. Każdej jesieni konstrukcja jest zdejmowana, prana i ponownie montowana przed kolejnym latem.

Projekt zdobył wiele nagród, zainspirował podobną instalację w New Iberia w Luizjanie, a wśród wzorów pojawiły się nawet wizerunki hollywoodzkich gwiazd, takich jak Tom Cruise i Marilyn Monroe. ??

Źródło: Alhaurín de la Torre / Colossal

Dodano: 16.05.2026
Dokładnie 20 lat temu Dudka nie wzięli na Mundial.
logo-head
czytaj dalej
15 maja 2006 roku Paweł Janas ogłosił kadrę na Mistrzostwa Świata w Niemczech, w której zabrakło m.in Jerzego Dudka. 
Dodano: 15.05.2026
Piorun uderzył dzisiaj w grupę turystów na Giewoncie.
logo-head
czytaj dalej
Na miejsce ruszyli ratownicy TOPR, którzy przy pomocy śmigłowca ewakuowali poszkodowaną osobę, która na chwilę straciła przytomność. Piorun poraził łącznie aż siedmioro turystów - wynika z informacji z zakopiańskiego szpitala.
Dodano: 15.05.2026