cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Niesamowite odkrycie. Wielki skarb pod Toruniem.
logo-head
czytaj dalej
Skarb sprzed 2,5 tysięcy lat odkryto w okolicach wsi Cierpice pod Toruniem. Pradawny wojownik zakopał nad Wisłą skórzany worek z ozdobami z brązu oraz siekierką. Został odnaleziony przypadkowo przez poszukiwacza z wykrywaczem metali.

Ze względu na wartość zabytków, autorzy odkrycia przez kilka dni utrzymywali je w tajemnicy. Poinformowali konserwatora zabytków, straż leśną oraz archeologa. Do czasu delikatnego wydobycia przedmiotów, miejsce to było strzeżone.

W Cierpicach koło Torunia 26 września odkryto skarb z przełomu epok brązu i żelaza. Wśród 150 przedmiotów znajdują się ozdobne elementy końskiej uprzęży oraz siekierka.

Ślady wskazują, że był to depozyt cennych przedmiotów, owiniętych w liście roślin i zabezpieczonych skórzanym workiem. Był on zakopany na wydmowej, piaszczystej wyniosłości, nieopodal brzegu Wisły. Można przypuszczać, że ktoś, kto w ten sposób ukrył cenne przedmioty, planował ich późniejsze wydobycie, lecz nigdy po nie wrócił.

Źródło:  tygodnikbydgoski.pl
Dodano: 11.10.2020
autor: Jackson

Zobacz również

Reprezentacja Polski przegrywa 1:3 ze Szwecją. Po dobrej pierwszej połowie Polacy spuścili z tonu i stracili szanse na zdobycie trzech punktów.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026