Ze względu na wartość zabytków, autorzy odkrycia przez kilka dni utrzymywali je w tajemnicy. Poinformowali konserwatora zabytków, straż leśną oraz archeologa. Do czasu delikatnego wydobycia przedmiotów, miejsce to było strzeżone.
W Cierpicach koło Torunia 26 września odkryto skarb z przełomu epok brązu i żelaza. Wśród 150 przedmiotów znajdują się ozdobne elementy końskiej uprzęży oraz siekierka.
Ślady wskazują, że był to depozyt cennych przedmiotów, owiniętych w liście roślin i zabezpieczonych skórzanym workiem. Był on zakopany na wydmowej, piaszczystej wyniosłości, nieopodal brzegu Wisły. Można przypuszczać, że ktoś, kto w ten sposób ukrył cenne przedmioty, planował ich późniejsze wydobycie, lecz nigdy po nie wrócił.

Zobacz również
Gdy córka Iwony Kościelnej dowiedziała się o strzelaninie w Krakowie, wielokrotnie próbowała dodzwonić się do mamy. Ta nie odbierała, bo właśnie ratowała rannych.
Jak relacjonuje córka, pani Iwona była na zakupach w sklepie przy Rynku. Gdy padły strzały, zbiegła na dół, by pomóc poszkodowanym. Prowadziła resuscytację i założyła wkłucie dożylne kobiecie postrzelonej w brzuch.
„Mamo, jestem z Ciebie dumna” - napisała córka. Pani Iwono, ogromny szacunek za odwagę i pomoc. ❤️

Jednym z niezwykłych zbiegów okoliczności podczas tragedii w Krakowie była obecność dwóch chirurgów w restauracji niedaleko miejsca ataku. Gdy dowiedzieli się, co się wydarzyło, natychmiast ruszyli na pomoc rannym policjantom.
Jednym z nich był prof. dr hab. n. med. Michał Pędziwiatr, profesor medycyny, kierownik II Katedry Chirurgii UJ oraz Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Co niezwykłe, na tym pomoc profesora się nie skończyła. Później, już w szpitalu, operował jednego z rannych policjantów, któremu wcześniej pomagał na miejscu tragedii.
Drugim lekarzem był dr n. med. Mateusz Wierdak, specjalista chirurgii ogólnej.
Obaj lekarze znaleźli się w pobliżu miejsca tragedii zupełnie przypadkowo.
