cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Nocą w oknie żadnego z budynków nie świeci się światło - te osiedla są naprawdę przerażające.
logo-head
czytaj dalej
Wyobrażacie sobie sytuację, w której przechodząc przez osiedlę, nie widzicie żadnego światła w którymkolwiek oknie? Brzmi, jak scena wyjęta z horroru, prawda? Na tych osiedlach jest to jednak codzienna rzeczywistość i ludzie tamtędy przejeżdżający faktycznie odczuwają lekki niepokój. Skąd jednak taka sytuacja i o jakim miejscu mowa? 

Miejsca, jak to, można znaleźć w Chinach. Dlaczego jednak wyglądają one tak, jak opisaliśmy to wcześniej? Tutaj trzeba zacząć od początku. 

Chiny, wbrew temu co cały świat o nich sądzi, borykają się z poważnymi problemami natury ekonomicznej. Wojna handlowa z USA, koronawirus, różnego rodzaju widma wiszące nad krajem i wiele innych sprawiają, że Chińczycy wcale nie mają łatwego życia. Do tego należy jeszcze dodać puste mieszkania i całe opustoszałe osiedla a nawet miasta. 

Jednym z nich jest Chengdu, w którym co piąte mieszkanie nie ma lokatorów - jest ich aż 65 milionów. Skąd jednak to się w ogóle wzięło? Jest to wynik windowania cen mieszkań i stawiania wciąż nowych osiedli. Niestety w końcu bańka pękła i ludzie przestali kupować. Deweloperzy mieli jednak sporo projektów na oku, które chcieli ukończyć. Zakładali, że zapotrzebowanie wciąż będzie duże. Niestety tak nie było. 

W wyniku czego miliony mieszkań w całym kraju nie mają lokatorów, a na wielu osiedlach po zmroku nie świeci się ani jedno światło. 
Źródło:  www.bankier.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson

Zobacz również

Już dziś o 20:00 na Paramount Network „Podziemny krąg”! Podczas seansu zwróćcie uwagę na kubki Starbucksa, które pojawiają się w niemal każdej scenie filmu! Reżyser celowo je umieszczał, by pokazać wszechobecność wielkich korporacji.
logo-head
Dodano: 09.10.2026
Edward Norton i Brad Pitt na planie "Podziemnego kręgu" faktycznie nauczyli się robić mydło.
logo-head
Dodano: 09.10.2026
Brad Pitt na potrzeby filmu „Podziemny krąg” specjalnie udał się do dentysty, aby usunąć odbudowę ukruszonego w dzieciństwie zęba. Chciał, żeby jego bohater wyglądał bardziej wiarygodnie.
logo-head
Dodano: 09.10.2026
Po premierze filmu „Fight Club” w USA powstało kilka fight clubów, takich jak w filmie. Jednym z nich był fight club w Menlo Park, zagłębiu firm technologicznych, zaś w jego skład wchodzili głównie pracownicy tych firm.
logo-head
Dodano: 09.10.2026
Na pomysł napisania książki „Fight Club” jej autor, Chuck Palahniuk, wpadł po wakacjach, w trakcie których wdał się w bójkę, a po powrocie do pracy nikt z jego kolegów nie zapytał co się stało, mimo że Palahniuk był cały posiniaczony.
logo-head
Dodano: 09.10.2026