Żyjący spokojnie na dnie Oceanu Atlantyckiego małż Ming został wyłowiony w 2006 roku przez nieświadomych (jeszcze) swojego odkrycia naukowców z Bangor University z Wielkiej Brytanii. Wielki odkrycie było także końcem życia dla samego małża, naukowcy przez przypadek go uśmiercili – skutków usunięcia z naturalnego środowiska nie dało się już cofnąć.

Zobacz również
Słońce uśmiecha się do nas! Obserwatorium NASA uchwyciło szeroki uśmiech na tarczy Słońca. Tworzą go ciemne plamy zwane dziurami koronalnymi.
To klasyczny przykład pareidolii, czyli dostrzegania twarzy w przypadkowych kształtach. Tyle że tym razem wypatrzyliśmy twarz na gwieździe oddalonej od nas o około 150 milionów kilometrów.
