Dyrektor Radia Maryja stwierdził, że krzywdzenie dzieci i młodzieży to ogromny grzech. "Jeśli takie sprawy są, to trzeba je z całą stanowczością potępić. Ale nie może też być tak, że widzi się je jedynie w przypadku ludzi Kościoła, a nie widzi się innych grup społecznych. Czy takie same są reakcje? Ludzie z innych środowisk nawet czasem chełpią się ze swoich złych czynów i nic im się nie dzieje" - powiedział Rydzyk.
Następnie Rydzyk przeszedł płynnie do tematu przyczyn pedofilii. Ksiądz twierdzi, że w dużej mierze jej przyczyną jest... nieprawidłowe wychowanie dzieci, do czego przyczyniają się media. "Grzech nadużyć to także skutek rozseksualizowania człowieka już od dzieciństwa. Później mamy tego konsekwencje. Ten panseksualizm, a nie wychowywanie w czystości, jest dramatem naszych czasów. Powinno się z tym walczyć i w rodzinie, i w szkole, i w uczciwych mediach" - powiedział Rydzyk.
Ksiądz podkreślił również, że za rozseksualizowanie dzieci odpowiedzialne są lewicowe organizacje oraz Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Zobacz również
Jakub „Patec” Patecki i Marcin „Pawbeats” Pawłowski z kolejnym sukcesem w Karakorum!
Wraz z Nazirem Sadparą jako pierwsi zdobyli dziewiczy szczyt położony na wysokości 5349 m n.p.m. Do tej pory na mapach Jerzego Wali i Janusza Majera widniał jako „Summit 59”. Teraz zdobywcy nadali mu nazwę „RL9” - na cześć Roberta Lewandowskiego. ⚽??
To już drugi dziewiczy szczyt zdobyty przez ekipę podczas tej wyprawy. Kilka dni wcześniej weszli na wierzchołek o wysokości 5270 m n.p.m., który nazwali „Polska Gurom”. A ich główny cel wciąż jest przed nimi - dziewiczy szczyt o wysokości około 6059 m n.p.m.

To nie jest scena z filmu. Tak wyglądała droga do szkoły w jednej z najbardziej odizolowanych części Wietnamu.
Zdjęcia wykonano w górskiej wiosce Huổi Hạ, w dystrykcie Mường Chà, w prowincji Điện Biên na północnym zachodzie Wietnamu. W porze deszczowej wezbrana rzeka potrafiła odciąć mieszkańców od drugiego brzegu. Kiedy nurt był zbyt silny, by korzystać z normalnej przeprawy, dorośli wkładali dzieci do dużych plastikowych worków i przenosili je przez wodę, chroniąc je przed zamoczeniem.
Według relacji miejscowych nauczycieli nie był to jednorazowy przypadek - podobne przeprawy zdarzały się podczas sezonowych wezbrań przez kolejne lata. Zdarzało się nawet, że w taki sposób rzekę przekraczali nauczyciele.
