cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Ojciec Tadeusz Rydzyk powiedział, że nadużycia seksualne w kościele są spowodowane nadmierną seksualizacją dzieci we wczesnym dzieciństwie.
logo-head
czytaj dalej
Ksiądz Tadeusz Rydzyk udzielił wywiadu dla "Naszego Dziennika" na temat pedofilii w Kościele katolickim.

Dyrektor Radia Maryja stwierdził, że krzywdzenie dzieci i młodzieży to ogromny grzech. "Jeśli takie sprawy są, to trzeba je z całą stanowczością potępić. Ale nie może też być tak, że widzi się je jedynie w przypadku ludzi Kościoła, a nie widzi się innych grup społecznych. Czy takie same są reakcje? Ludzie z innych środowisk nawet czasem chełpią się ze swoich złych czynów i nic im się nie dzieje" - powiedział Rydzyk.

Następnie Rydzyk przeszedł płynnie do tematu przyczyn pedofilii. Ksiądz twierdzi, że w dużej mierze jej przyczyną jest... nieprawidłowe wychowanie dzieci, do czego przyczyniają się media. "Grzech nadużyć to także skutek rozseksualizowania człowieka już od dzieciństwa. Później mamy tego konsekwencje. Ten panseksualizm, a nie wychowywanie w czystości, jest dramatem naszych czasów. Powinno się z tym walczyć i w rodzinie, i w szkole, i w uczciwych mediach" - powiedział Rydzyk.

Ksiądz podkreślił również, że za rozseksualizowanie dzieci odpowiedzialne są lewicowe organizacje oraz Ogólnopolski Strajk Kobiet.
Źródło:  www.o2.pl
Dodano: 16.11.2020
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026
Propozycja mogła wydawać się dziwna, ale kobieta postanowiła ją przyjąć. Pomyślała: „Dlaczego nie?”. Nie wiedziała jeszcze, że spotkała Dona Ritchiego - człowieka, który później zyskał przydomek „Anioła z The Gap”.
logo-head
Dodano: 28.09.2026