Osoba, która umrze na statku, który nie może przybić do portu w ciągu 24 godzin od momentu zgonu i nie ma kostnicy, zostaje pochowana w akwenie, na którym aktualnie znajduje się okręt.
czytaj dalej
I choć dziś zdarza się to niezwykle rzadko, to jednak takie sytuacje czasami mają miejsce i są zgodne z prawem. Wiele lat temu takie pochówki zdarzały się znacznie częściej, były wręcz koniecznością, bo składowanie i pływanie ze zwłokami na pokładzie przez wiele dni generowało olbrzymie zagrożenie bakteriologiczne dla żywej załogi. Nie mówiąc już o tym, że nie wpływało pozytywnie na jej morale.
Źródło: www.tawernaskipperow.pl

Dodano: 02.10.2020
autor: MarcinZbezu
Zobacz również
We francuskim Limoges spłonął 143-letni ratusz. Zawaliła się jego wieża i część dachu. Przetrwał dwie wojny światowe, ale nie przetrwał podpalenia przez chuliganów.
czytaj dalej
Przez 143 lata był częścią historii Limoges. To tutaj mieszkańcy brali śluby, rejestrowali narodziny dzieci i załatwiali codzienne sprawy. Teraz patrzyli, jak ogień niszczy miejsce ważne dla kolejnych pokoleń.
Po podpaleniu ratusza zawaliła się jego wieża i część dachu.

Dodano: 18.10.2026
Dodano: 18.10.2026
Dodano: 17.10.2026
Dodano: 17.10.2026
Dodano: 17.10.2026