Kulturysta Anton Kraft podnosi na siłowni hantle, które są cztery razy cięższe od niego. 55-latek może pochwalić się licznymi medalami – m.in. pasem World Heavyweight. Tytuł ten zrobił niemałe wrażenie na jego ostatniej partnerce – transseksualistce China Bell.
45-letnia Bell wyjawiła, że początkowo nie chciała umówić się z Antonem. Zmieniła zdanie, gdy zobaczyła go na siłowni – Kiedy podnosi ciężary jest taki seksowny. Oczarował mnie swoją pasją i teraz cieszę się, że dałam mu szansę. Okazał się wspaniałym mężczyzną – mówiła trzy lata temu China. Sama ma aż 190 cm wzrostu i wcześniej nigdy nie spotykała z mężczyznami, którzy mieli wzrost zbliżony do wzrostu Antona.
Kraft uważa się za jednego z najsilniejszych mężczyzn na Ziemi. W rozmowie z "Daily Mail" powiedział, że mieści się w pierwszej piątce siłaczy. Jego pasja ma swoje minusy. Już kilka lat temu lekarze ostrzegali go, że jeśli będzie prowadził tak intensywny tryb życia, może dostać ataku serca i umrzeć. 55-latek nie rezygnuje jednak ze sportu. Po udzieleniu wywiadu w 2015 roku, który przyniósł mu medialną sławę, Anton usunął się w cień. Zdjęcia, które publikuje na Facebooku pozwalają jednak sądzić, że nadal wyciska na siłowni.

Zobacz również
Polak Kamil Kostrzewa dokonał czegoś, co udało się zaledwie kilkuset osobom na świecie -odwiedził wszystkie 197 państw!
Przez około 18 lat pracował w korporacjach. W pewnym momencie postanowił jednak zmienić swoje życie i porzucić korporacyjną karierę, aby w pełni poświęcić się odkrywaniu świata.
W ciągu ostatnich dwóch lat odwiedzał najbardziej odległe i trudno dostępne zakątki globu. Dotarł m.in. do Afganistanu, Sudanu, Czadu, Mali czy maleńkiego Nauru na Pacyfiku. Ostatnim państwem na jego liście była Gwinea Równikowa.
Co ciekawe, jak sam podkreśla, nie pochodzi z milionerskiej rodziny i nie odziedziczył fortuny. Na swoje podróże przez lata zarabiał, pracując na etacie.
A czego nauczyło go odwiedzenie całego świata? Przede wszystkim tego, że ludzie są znacznie bardziej życzliwi i pomocni, niż mogłoby się wydawać na podstawie medialnych doniesień.
I choć odwiedził już wszystkie państwa, nie zamierza kończyć swojej przygody z podróżowaniem!

Nowa, elektryczna Škoda Epiq w wersji 55 ma akumulator o pojemności 55 kWh. To tyle energii, że przy umiarkowanym zużyciu teoretycznie mogłoby jej wystarczyć na około tydzień funkcjonowania gospodarstwa domowego!
Co ciekawe, Epiq obsługuje ładowanie dwukierunkowe. Oznacza to, że energia zgromadzona w akumulatorze może służyć nie tylko do jazdy, ale również do zasilania urządzeń elektrycznych, a przy odpowiedniej instalacji nawet domu.
