Wszyscy mężczyźni uwielbiają kobiecy biust. Jest w nim coś takiego, co przyciąga facetów od wieków. Jest on nie tylko obiektem westchnień romantyków, lecz również tą częścią ciała kobiety, której pożądają nawet najbardziej nieśmiali przedstawiciele płci męskiej. Nie do końca wiadomo co przyciąga facetów do kobiecego biustu. Wiadomo natomiast, że same jego posiadaczki często mają z nim sporo problemów.
Pomijając już fakt częstego występowania raka piersi u kobiet, należy tutaj wspomnieć o ciężarze samego biustu, z którym przecież każda pani musi jakoś dawać sobie radę. Nie ma tu jednak żadnych żartów. Taka jedna pierś potrafi ważyć swoje, szczególnie jeśli jest solidnego rozmiaru. A do tego cały czas jest ona przyczepiona do kobiecego ciała.
Jedną z metod radzenia sobie z tym niby ma być biustonosz, popularnie zwany stanikiem. Czy jednak zastanawialiście się kiedyś, co stanie się z kobiecymi piersiami, jeśli ich posiadaczka nagle zdecyduje się zrzucić biustonosz i już nigdy go nie założyć?
Okazuje się, że zrzucenie na stałe więzi biustonosza może wyjść kobiecie na dobre. I nie jest prawdą to, że piersi staną się od tego obwisłe i szybciej stracą swoją naturalną jędrność. Wręcz przeciwnie!
Noszenie stanika sprawia, że mięśnie klatki piersiowej kobiety przestają prawidłowo pracować, przez co piersi po czasie stają się obwisłe i tracą swoją jędrność. Widzicie więc, że to co wam wmawiano przez większość życia, wcale nie jest prawdą.
Kiedy zrzuca się stanik znacznie poprawia się w ten sposób krążenie krwi w ciele. Nie ma już krępujących części garderoby, które tylko uciskają klatkę piersiową. Należy pamiętać, że złe krążenie może być dla nas bardzo niebezpieczne.
Poprawia się ogólne samopoczucie i kondycja zdrowotna biustu. Uwalniamy go bowiem od potu, brudu i bakterii, które często gromadzą się w stanikach. Należy tutaj dodać, że zdecydowana część kobiet pierze swoje biustonosze bardzo rzadko.

Zobacz również

17-letni Franciszek Perkowski wpadł na pomysł, jak sprzedawać więcej ziemniaków bez oddawania całej produkcji do skupu. Zbudował „kartoflomat”, wykorzystując do jego konstrukcji m.in. dwa koła od kultowej WSK-i.
Punkt stanął przy trasie z Krynek do Kruszynian, niedaleko zjazdu na Trejgle. Ziemniaki pochodzą prosto z gospodarstwa młodego rolnika w pobliskich Łapiczach. Każdy worek ma podaną wagę i cenę, a do wyboru są odmiany Catania i Tonacja po 2 zł za kilogram. Klienci obsługują się sami i płacą gotówką lub BLIK-iem.
Cały system opiera się przede wszystkim na zaufaniu. I wygląda na to, że działa - według Franciszka kradzieże stanowią mniej niż 1% sprzedaży.

Zach Galifianakis nigdy nie należał do gwiazd, które za wszelką cenę chciały wykorzystać swoją popularność. Po ogromnym sukcesie „Kac Vegas” zainteresowały się nim wielkie marki, w tym Nike.
Rozmowy z firmą nie potrwały jednak długo. Aktor już na początku spotkania rzucił żartobliwe pytanie o zatrudnianie siedmiolatków przy produkcji ubrań. Jak można się domyślić, nie był to najlepszy sposób na rozpoczęcie negocjacji w sprawie kampanii reklamowej. ?
Do współpracy ostatecznie nie doszło, a historia po latach stała się jednym z przykładów specyficznego humoru Galifianakisa.
