Jest to tzw. cognitive reflection test. Ma on na celu sprawdzenie, czy dana osoba jest w stanie zignorować swoje „przeczucia” i poświęcić danemu zadaniu nieco dłuższą chwilę. Jesteście chętni? W takim razie zapraszamy! Na samym dole znajdziecie odpowiedzi do pytań.
Przed wamui trzy krótkie pytania. Odpowiedzi znajdziecie na następnej stronie. Damy wam więc czas na zastanowienie się:
1. Kij baseballowy i piłka kosztują łącznie 1,10$. Kij jest droższy od piłki o jednego dolara. Ile kosztuje piłka?
2. Pięć maszyn produkuje pięć przedmiotów w ciągu pięciu minut. Ile czasu będzie potrzebowało sto maszyn na wyprodukowanie stu przedmiotów?
3. W jeziorze rośnie roślina. Codziennie podwaja ona swoją objętość. Jeśli potrzebuja ona 48 dni, aby zakryć powierzchnię całego jeziora, to ile dni będzie potrzebowała, aby zakryć jedynie jego połowę?
Oto odpowiedzi, jeśli nie jesteście pewni swoich odpowiedzi, to zawsze możecie wrócić do pytań i zastanowić się nad nimi raz jeszcze. Jeśli jednak chcecie się przekonać, jak wam poszło, to zapraszamy serdecznie.
1. Prawidłowa odpowiedź to 0,05$. Pewnie większość pomyślała, że piłka kosztuje 0,10$, jednak kij kosztuje 1,05$, a jest o jednego dolara droższy od piłki.
2. Tutaj prawidłowa odpowiedź brzmi: 5 minut. Pewnie do głowy przyszło wam 100 minut, co oczywiście nie jest prawidłową odpowiedzią. Przemyślcie to jeszcze raz.
3. Tutaj prawidłowa odpowiedź to: 47 dni. Roślina podwajała swój rozmiar każdego dnia. Połowę jeziora zakryła więc dzień przed tym, jak zakryła całe.
Jak wam poszło? Według danych tylko osoby o naprawdę bystrym umyśle były w stanie - bez wcześniejszej znajomości odpowiedzi i pomocy - rozwiązać cały test prawidłowo.

Zobacz również
To nie jest scena z filmu. Tak wyglądała droga do szkoły w jednej z najbardziej odizolowanych części Wietnamu.
Zdjęcia wykonano w górskiej wiosce Huổi Hạ, w dystrykcie Mường Chà, w prowincji Điện Biên na północnym zachodzie Wietnamu. W porze deszczowej wezbrana rzeka potrafiła odciąć mieszkańców od drugiego brzegu. Kiedy nurt był zbyt silny, by korzystać z normalnej przeprawy, dorośli wkładali dzieci do dużych plastikowych worków i przenosili je przez wodę, chroniąc je przed zamoczeniem.
Według relacji miejscowych nauczycieli nie był to jednorazowy przypadek - podobne przeprawy zdarzały się podczas sezonowych wezbrań przez kolejne lata. Zdarzało się nawet, że w taki sposób rzekę przekraczali nauczyciele.
