Hawking nigdy nie unikał trudnych tematów i nie bał się otwarcie mówić o tym, o czym zdecydowana większość wolała milczeć. Wielokrotnie ostrzegał ludzkość przed zagrażającymi jej niebezpieczeństwami i robił to w taki sposób, aby dotrzeć do jak największej publiki.
Jego wystąpienia zawsze cieszyły się ogromną popularnością, a jego dystans do siebie i otaczającego świata sprawiał, że Hawking wciąż zyskiwał nowych sympatyków.
Niestety Stephen Hawing zmarł 14 marca 2018 roku w swoim domu w Cambridge.
Niedługo po jego śmierci wyszła ostatnia książka zatytułowana: Brief Answers to the Big Questions. Składają się na nią artykuły i eseje napisane bezpośrednio przed śmiercią. Jak zwykle, Hawking nie unika trudnych tematów.
Poruszane są wszystkie zagrożenia, które stanowią niebezpieczeństwo dla ludzkości: od asteroidy uderzającej w Ziemię, poprzez katastrofę ekologiczną, konflikt nuklearny aż po sztuczną inteligencję.
„Tak czy siak uważam, że w ciągu najbliższych 1 000 lat ludzkość sprowadzi na siebie katastrofę - czy to nuklearną czy ekologiczną. Mam jednak również nadzieję, że ta genialna rasa znajdzie sposób, aby temu zapobiec albo przynajmniej przetrwać i nadal się rozwijać.”
Zdaniem astrofizyka po drodze pojawi się jeszcze więcej zagrożeń, wśród których warto wymienić: asteroidy czy życie pozaziemskie, które może być do nas wrogo nastawione.
Spora część książki poświęcona jest idei superczłowieka, który ma powstać w przyszlości za sprawą edycji genów.
Hawking ma nadzieję, że jakoś uda nam się przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu, uratować Ziemię, lub opuścić ją przed ostateczną katastrofą. Całym sercem był on bowiem za tym, aby ludzkość przetrwała.

Zobacz również
W 1989 roku Mauro Morandi zamieszkał na niewielkiej włoskiej wyspie Budelli. Miał zostać tam tylko na chwilę, ale ostatecznie spędził na niej ponad 30 lat jako jej jedyny mieszkaniec i opiekun.
Przez ten czas dbał o przyrodę, podziwiał zachody słońca i oddawał się lekturze książek filozoficznych. Wielokrotnie podkreślał, że ciszę i samotność ceni bardziej niż życie wśród ludzi.
Jego historia dobiegła końca w 2021 roku, gdy w wieku 81 lat decyzją władz musiał opuścić wyspę. Dla wielu stał się symbolem człowieka, który świadomie odrzucił zgiełk współczesnego świata, wybierając życie w harmonii z naturą.

Levi's zamknął fabrykę w Płocku po 33 latach działalności, pracę straciło około 650 osób. Wydawało się, że to koniec.
Polski przedsiębiorca Daniel Kurowski i jego marka Jan Spekter przejęli część dawnego zakładu, zatrudnili ponad 50 byłych pracowników Levi's i wznowili tam produkcję pod polskim szyldem. Dziś w dawnych halach Levi's znów szyte są spodnie, a Jan Spekter dynamicznie się rozwija. To przykład tego, jak polska firma potrafi wykorzystać szansę i inwestować w krajową produkcję oraz miejsca pracy.
