Gliwice! Jest sprawa! Wpadnijcie jutro na ulicę Zwycięstwa i kupcie od Pani Halinki wszystko co ma. Kobiecinka tam przesiaduje i sprzedaje swoje wyroby. Pani jest bardzo serdeczna czasem wchodzi do centrum handlowego Ikar, żeby się ogrzać, ale nie wróci do domu, dopóki nie zarobi na chleb i leki. Dziękuję ♥️

Zobacz również
W Amsterdamie nawet bezdomne koty mają swoją łódź.
Historia De Poezenboot zaczęła się w 1966 roku, kiedy Henriette van Weelde zaczęła przygarniać porzucone i bezdomne koty. Z czasem zwierząt było tak dużo, że w jej domu zabrakło miejsca. Rozwiązaniem okazała się łódź mieszkalna, na której w 1968 roku zamieszkały pierwsze koty.
Tak powstało pływające schronisko, które do dziś zapewnia zwierzętom opiekę i pomaga im znaleźć nowe domy.
Można je odwiedzić zupełnie za darmo, choć darowizny są mile widziane - to dzięki wsparciu darczyńców to niezwykłe miejsce może działać.
