Steve Nichols, dyrektor ZOO we Friskney, przyznaje otwarcie, że przeklinające papugi to dość powszechna sprawa. Zazwyczaj są to jednak pojedyncze osobniki, które używają przekleństw od czasu do czasu. Jednak, jak mówi - w tym przypadku sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Zobacz również
"Wiadomo, że podczas meczu są emocje, każdy może popełnić błąd. On też chyba często używa tych samych zwrotów do innych piłkarzy. Jedynie wkurzyłem się na jedną rzecz, trochę się zagotowałem, gdy... no nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny. Powiedział kilka słów odnośnie do Polski, stąd początkowo nasza dyskusja" - powiedział Lewandowski w rozmowie z WP SportoweFakty.
