PiS prawdopodobnie straci sejmową większość. Posłowie odchodzą z partii rządzącej.
czytaj dalej
Z klubu partii Jarosława Kaczyńskiego, który liczy w tej chwili 234 posłów (aby PiS miało większość musi mieć co najmniej 231 posłów) odejść ma kilkoro polityków: zapowiedział to na antenie RMF FM Lech Kołakowski. "Decyzje są już podjęte" - zapewnił. Zaznaczył również, że "być może będzie to liczba sięgająca klubu parlamentarnego: to jest sprawa otwarta".
"Dziś odchodzę z Prawa i Sprawiedliwości" - ogłosił polityk, a dopytywany przez Roberta Mazurka, czy odejdzie z partii sam, czy wraz z nim zdecyduje się na to jeszcze kilku innych "uciekinierów", odparł: "To nie są uciekinierzy, to są bohaterowie, którzy walczą o polskie sprawy. Sprawy polskiej wsi są racją stanu. (...) Jest to grupa w tej chwili kilku osób. Rozmawiamy o nazwie koła - ale decyzje są już podjęte".
Całość rozmowy możecie przesłuchać niżej:
"Dziś odchodzę z Prawa i Sprawiedliwości" - ogłosił polityk, a dopytywany przez Roberta Mazurka, czy odejdzie z partii sam, czy wraz z nim zdecyduje się na to jeszcze kilku innych "uciekinierów", odparł: "To nie są uciekinierzy, to są bohaterowie, którzy walczą o polskie sprawy. Sprawy polskiej wsi są racją stanu. (...) Jest to grupa w tej chwili kilku osób. Rozmawiamy o nazwie koła - ale decyzje są już podjęte".
Całość rozmowy możecie przesłuchać niżej:
Źródło: www.rmf24.pl

Dodano: 17.11.2020
autor: MaulWolf
Zobacz również
Dodano: 10.07.2026
Dodano: 10.07.2026
Dwa lata temu trójka 16-latków skatowała na śmierć Marcina Mizię, który stanął w obronie 14-latka. Sąd w Sosnowcu wydał wyrok - sprawcy nie będą sądzeni jak dorośli. Trafią do zakładu poprawczego, gdzie pozostaną do ukończenia 21. roku życia.
czytaj dalej
Żądamy zmian w prawie i sprawiedliwości dla Marcina oraz innych ofiar. W tej sprawie sąd był związany przepisami ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, dlatego nie mógł orzec wobec sprawców kar przewidzianych dla dorosłych. Trzej młodzi sprawcy brutalnego pobicia 28-latka - Wiktor, Jakub i Dominik - trafią do zakładu poprawczego. Będą mogli tam przebywać najwyżej do ukończenia 21. roku życia. Dziś mają po 18 lat. Jak ustalił sąd, trzej nieletni sprawcy: Wiktor, Jakub i Dominik wspólnie pobili Marcina Mizię. Zadawali mu ciosy pięściami i kopali po całym ciele, także po głowie. Marcin Mizia na skutek ciężkich obrażeń zmarł w szpitalu.

Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026