Według relacji polskich dziennikarzy, funkcjonariusze i ochrona byli agresywni, w wyniku czego doszło do słownych przepychanek i szarpaniny. Gdy do autokaru próbował przedostać się prezes Legii Dariusz Mioduski, został on zatrzymany i szarpany przez ochroniarzy, później został uderzony w twarz. Dwóch graczy Legii, Josue i Radovan Pankov zostali aresztowani.

Zobacz również
"Wiadomo, że podczas meczu są emocje, każdy może popełnić błąd. On też chyba często używa tych samych zwrotów do innych piłkarzy. Jedynie wkurzyłem się na jedną rzecz, trochę się zagotowałem, gdy... no nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny. Powiedział kilka słów odnośnie do Polski, stąd początkowo nasza dyskusja" - powiedział Lewandowski w rozmowie z WP SportoweFakty.
