Niesforni pasażerowie mieli lecieć do tureckiej Antalyi jednak nie wykonywali poleceń kapitana samolotu, zdejmowali maseczki ochronne, pili wniesiony na pokład alkohol i zachowywali się agresywnie w stosunku do załogi i pozostałych podróżnych. Spokornieli dopiero, gdy zobaczyli wchodzących na pokład funkcjonariuszy.
Niestety – jak czytamy w komunikacie prasowym – po wyjściu z samolotu okazało się, że z uwagi na upojenie alkoholowe kontakt z nimi był mocno utrudniony, nie wykonywali poleceń funkcjonariuszy i zachowywali się wobec nich agresywnie. W związku z tym wezwano policję, która odwiozła ich na izbę wytrzeźwień.

Zobacz również
Według Fundacji Mały Duży Człowiek w jednym z najbardziej zniszczonych pokoi mieszkały także pięcioletnie dzieci.
Dziennikarze nie zostali wpuszczeni do środka. Jak relacjonuje TVP3, dyrektor Centrum Administracyjnego Pieczy Zastępczej zapowiedział przeniesienie dzieci, ale później otrzymał zakaz udzielania informacji mediom. Urząd Miasta do czasu publikacji materiału nie odpowiedział na pytania redakcji.
Po interwencji dziennikarzy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zleciło wojewodzie kontrolę placówki.
Dzieci potrzebują bezpiecznych warunków teraz. Każdy kolejny rok zapewnień to kolejny rok ich dzieciństwa.
