Polski 7 latek został pobity w szkole w Anglii tylko za to, że jest Polakiem. Nie wszczęto śledztwa.
czytaj dalej
"Rano jak zwykle żona zawiozła syna do szkoły. Po drodze planowanie dnia, żołwik i buzi.... O 11-stej telefon ze szkoły, że syn musi zostać odwieziony do szpitala. To nie był wypadek. Szykany i zastraszanie trwały od początku roku. W końcu doszło do pobicia. Za to tylko, że jest Polakiem" - napisał na Facebooku Karol Mizgalski z Halifax, którego syn został tak dotkliwie pobity, że aż stracił przytomność. Według policji sprawa jest zbyt błaha, by wszczynać dochodzenie, które mogłoby doprowadzić do ukarania winnych.
Do opisywanego zdarzenia doszło we wtorek (10 listopada) na terenie jednej szkół w Halifax (West Yorkshire). 7-letni Gabriel stał wraz z grupą uczniów z innych klas przed szkolną stołówką. Na oczach wielu rówieśników został napadnięty i pobity. Upadł i przez chwilę się nie ruszał. Sprawcami napaści byli uczniowie ze szkoły, którzy od dłuższego czasu dokuczali chłopcu za to tylko, że jest Polakiem.
Do opisywanego zdarzenia doszło we wtorek (10 listopada) na terenie jednej szkół w Halifax (West Yorkshire). 7-letni Gabriel stał wraz z grupą uczniów z innych klas przed szkolną stołówką. Na oczach wielu rówieśników został napadnięty i pobity. Upadł i przez chwilę się nie ruszał. Sprawcami napaści byli uczniowie ze szkoły, którzy od dłuższego czasu dokuczali chłopcu za to tylko, że jest Polakiem.
Źródło: www.thepolishtelegraph.co.uk

Dodano: 18.11.2020
autor: HjakHajto
Zobacz również
Dwa lata temu trójka 16-latków skatowała na śmierć Marcina Mizię, który stanął w obronie 14-latka. Sąd w Sosnowcu wydał wyrok - sprawcy nie będą sądzeni jak dorośli. Trafią do zakładu poprawczego, gdzie pozostaną do ukończenia 21. roku życia.
czytaj dalej
Żądamy zmian w prawie i sprawiedliwości dla Marcina oraz innych ofiar. W tej sprawie sąd był związany przepisami ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, dlatego nie mógł orzec wobec sprawców kar przewidzianych dla dorosłych. Trzej młodzi sprawcy brutalnego pobicia 28-latka - Wiktor, Jakub i Dominik - trafią do zakładu poprawczego. Będą mogli tam przebywać najwyżej do ukończenia 21. roku życia. Dziś mają po 18 lat. Jak ustalił sąd, trzej nieletni sprawcy: Wiktor, Jakub i Dominik wspólnie pobili Marcina Mizię. Zadawali mu ciosy pięściami i kopali po całym ciele, także po głowie. Marcin Mizia na skutek ciężkich obrażeń zmarł w szpitalu.

Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026
Dodano: 23.02.2024
Dodano: 27.08.2022