„Zawsze mówiłem, że nie ma się co wywyższać, bo nie wiadomo co może się stać. Oddaję krew, bo wiem, że jest ogromna potrzeba tej krwi. Przykładowo, codziennie dochodzi do wielu wypadków drogowych, ta krew jest potrzebna poszkodowanym – wyjaśnia Andrzej Lis. - Ja do oddawania zachęciłem całą rodzinę. Bardzo mnie to cieszy, że krew oddaje moja córka i syn” - mówi pan Andrzej.

Zobacz również
Jednym z niezwykłych zbiegów okoliczności podczas tragedii w Krakowie była obecność dwóch chirurgów w restauracji niedaleko miejsca ataku. Gdy dowiedzieli się, co się wydarzyło, natychmiast ruszyli na pomoc rannym policjantom.
Jednym z nich był prof. dr hab. n. med. Michał Pędziwiatr, profesor medycyny, kierownik II Katedry Chirurgii UJ oraz Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Co niezwykłe, na tym pomoc profesora się nie skończyła. Później, już w szpitalu, operował jednego z rannych policjantów, któremu wcześniej pomagał na miejscu tragedii.
Drugim lekarzem był dr n. med. Mateusz Wierdak, specjalista chirurgii ogólnej.
Obaj lekarze znaleźli się w pobliżu miejsca tragedii zupełnie przypadkowo.
