W poniedziałek 47-letni sportowiec po raz trzeci w życiu został mistrzem świata w tej dyscyplinie. Oprócz medalu pozbawiony rąk sportowiec dostał w nagrodę od organizatorów i sportowców imprezy… luksusowy zegarek. Przyjął niefortunny prezent z uśmiechem, żartując ze swojego stanu i pozując z nim do zdjęć, z wyciągniętym językiem.

Zobacz również
Serce się kraja. Kuba Heisig przemierza Śląsk na rowerze, by nagłośnić zbiórkę dla swojej 30-letniej partnerki Marceliny - mamy trójki dzieci, która jest w ciąży i jednocześnie walczy z nowotworem III stopnia.
Wczoraj wieczorem Kuba został pobity - jak relacjonuje, powodem była czapeczka w żółto-niebieskich barwach Górnego Śląska, którą napastnicy pomylili z flagą Ukrainy. Trafił do szpitala na badania, a sprawa została zgłoszona policji.
Dlatego pomyślałem, że teraz my możemy pomóc. Skoro jego rajd został przerwany, spróbujmy wspólnymi siłami dokończyć to, co zaczął - nagłośnić zbiórkę Marceliny i pomóc jej dotrzeć do jak największej liczby osób.
Damy radę? ❤️
