Rodzina McCormicków po powrocie do swojego mieszkania zastała naprawdę niecodzienny widok. Koalę na sztucznej choince jako pierwszy zauważył pies, który zainteresował się bobkami i ozdobami leżącymi pod drzewkiem.
"Spojrzałam w górę i tuż przed moją twarzą ukazał się ten przepiękny, mały, wspaniały koala. To było dość stare, sztuczne drzewko, ale koala wciąż starał się zjadać jego igły. Widziałam jak je chrupał, ale przestał, gdy zdał sobie sprawę z tego, że są plastikowe" - powiedziała australijskiej stacji ABC News matka Taylah, Amanda McCormick.
Rodzina wezwała służby, które początkowo nie chciały uwierzyć, że historia jest prawdziwa. Po przyjeździe ratowników na miejsce koala nie chciał opuścić choinki, ale ostatecznie udało się go odczepić od drzewka i przetransportować do pobliskiego lasu.

Zobacz również
- Jest nam bardzo przykro, że doszło do takiej sytuacji. To zdarzenie jest niezgodne z naszymi standardami bezpieczeństwa i wartościami. Bezpieczeństwo pasażerów oraz kierowców jest dla nas najwyższym priorytetem, dlatego niezwłocznie podjęliśmy działania wyjaśniające, a kierowcy zostali odsunięci od świadczenia usług - przekazała przedstawicielka firmy.

W Orientarium ZOO Łódź doszło do niezwykłego wydarzenia – urodził się pierwszy w Polsce orangutan sumatrzański.
„Od pierwszych chwil mały samiec znajduje się pod troskliwą opieką mamy Ketawy, dla której jest to pierwsze potomstwo. Poród przebiegł prawidłowo, a młoda samica wykazuje silne zachowania opiekuńcze i instynkt macierzyński. W pobliżu przebywa również ojciec – Budi” – wyjaśnił opiekun orangutanów Michał Cichoń.
