W rozmowie z Radiem ZET rzecznik rządu wyraził nadzieję, że tak restrykcyjne obostrzenia, jakie wprowadzane są m.in. w Wielkiej Brytanii czy Francji, nie będą konieczne w Polsce. Piotr Müller dodał jednak, że decyzje w tej sprawie będą zależeć od stopnia wykorzystania sprzętu przeznaczonego dla pacjentów covidowych. Polityk nie podał jednak precyzyjnego limitu, który mógłby oznaczać konieczność wprowadzenia lockdownu.
Lockdown na całego, czyli zakaz przemieszczania się z małymi wyjątkami oraz możliwość otwierania tylko sklepów spożywczych, drogerii, aptek i banków może okazać się nieunikniony. Wstępnie przyjęto, że zostanie on wprowadzony w połowie listopada.
Taki termin wynika z potrzeby zweryfikowania, jak na przebieg pandemii wpłynęło objęcie całej Polski strefą czerwoną i obowiązującymi w niej obostrzeniami.

Zobacz również
Hiszpania jako pierwszy kraj w Europie wprowadziła ustawowy, płatny urlop menstruacyjny. Przepisy obowiązują od 2023 roku i obejmują kobiety cierpiące na silne bóle menstruacyjne potwierdzone zaświadczeniem lekarskim. Urlop trwa do 3 dni, a w uzasadnionych przypadkach może zostać wydłużony do 5 dni. Świadczenie finansuje państwowy system zabezpieczenia społecznego. Drugim krajem w Europie z podobnymi przepisami jest Portugalia, gdzie od 2025 roku osoby z endometriozą lub adenomiozą mogą skorzystać z maksymalnie 3 dni płatnego urlopu miesięcznie po przedstawieniu zaświadczenia lekarskiego.


