"Wojewódzki sąd administracyjny w Warszawie taśmowo anuluje kary sanepidu za chodzenie bez maseczki, naruszenie zasad kwarantanny, czy za naruszenie zakazu przemieszczania się. To dla rządu ogromny problem: orzeczenia sądu oznaczają, że zakazy związane z koronawirusem nie mają podstaw prawnych i za ich złamanie nie można karać obywateli oraz firm" - czytamy w artykule.
Jak się okazuje, wszystko sprowadza się do tego, że rząd obostrzenia i zakazy wprowadził w rozporządzeniu, a nie w ustawie. A to oznacza, że wszystkie wprowadzone w ten sposób obostrzenia są niezgodne z Konstytucją.

Zobacz również

Zdaniem internautów z różnych zakątków świata różnica była widoczna gołym okiem.
W Polsce kibice potrafią świętować sukces swojej drużyny bez niszczenia miasta. Szanują wspólną przestrzeń i publiczne mienie, a wielka feta nie musi oznaczać zdewastowanych ulic, przystanków czy samochodów.
Tymczasem po zwycięstwie Paris Saint-Germain w Paryżu media donosiły o licznych aktach wandalizmu i zniszczeniach. Z kolei świętowanie awansu Wisła Kraków do Ekstraklasy wielu obserwatorów wskazywało jako przykład odpowiedzialnego kibicowania. Według komentujących pokazano, że nawet dziesiątki tysięcy fanów mogą wspólnie celebrować sukces swojej drużyny, nie zamieniając miasta w pobojowisko.
