cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Sakrament bierzmowania nie jest wymagany do wzięcia ślubu kościelnego.
logo-head
czytaj dalej
W Katechizmie Kościoła Katolickiego jest napisane, że do ślubu mogą przystąpić dwie ochrzczone osoby i nigdzie nie ma tam informacji o bierzmowaniu. Oczywiście, Kościół rzymskokatolicki naucza, że dla pełnego życia duchowego lepiej będzie, aby wierny przyjął sakrament bierzmowania. Z drugiej strony nie jest to sakrament konieczny do zbawienia, tak jest jest nim chrzest "dla tych, którym była głoszona Ewangelia i którzy mieli możliwość proszenia o ten sakrament" (Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1257).Nie powinno się zatem stawiać tej kwestii na ostrzu noża, tzn. albo bierzmowanie i ślub, albo ślubu nie będzie. Duszpasterze powinni wytłumaczyć, zachęcić do przyjęcia sakramentu bierzmowania, ale z pewnością nie zamykać drogi do ślubu jedynie z tego powodu, że któryś z narzeczonych nie przystąpił jeszcze do sakramentu bierzmowania.
Źródło:  deon.pl
Dodano: 15.09.2020
autor: Jackson

Zobacz również

Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026
Propozycja mogła wydawać się dziwna, ale kobieta postanowiła ją przyjąć. Pomyślała: „Dlaczego nie?”. Nie wiedziała jeszcze, że spotkała Dona Ritchiego - człowieka, który później zyskał przydomek „Anioła z The Gap”.
logo-head
Dodano: 28.09.2026