Już dwa lata temu naukowcy przewidywali, że do roku 2070 seks z robotami będzie dla nas czymś zupełnie normalnym. Cóż, musimy więc iść z duchem czasu.
Wielu ekspertów zbudowało swoje własne seks-roboty i udoskonalają je cały czas. Jednym z takich ekscentrycznych inżynierów jest Sergei Santos, który stworzył Samanthę. Wiąże on z robotem swoje plany na przyszłość, ale nie zamierza z nią brać ślubu – przynajmniej na razie – tylko sprawić, aby Samantha była „w ciąży”.
Samantha cały czas się rozwija. Sergei udoskonala jej oprogramowanie, udoskonala działanie jej części i ogólnie dba o to, aby Samantha działała dobrze i sprawnie. W jednym z wywiadów dla BBC naukowiec zapowiedział, że zamierza obudzić w swoim robocie coś na kształt macierzyńskich instynktów. Planuje on wgrać odpowiednie oprogramowanie, które nauczy się czym jest piękno dla człowieka. Po co jednak to wszystko? Samantha w przyszłości ma zostać matką.
Nie urodzi ona jednak człowieka, lecz stworzy innego robota na swoje podobieństwo. Sergei zamierza wyposażyć Samanthę w specjalną drukarkę 3D, dzięki czemu będzie ona w stanie stworzyć kopię samej siebie.
Sergei podchodzi do tematu bardzo poważnie. W wywiadach używa sformułowań, takich jak „nasze dziecko” (w sensie jego i Samanthy), „będziemy mieć dziecko” itd.

Zobacz również


Policjanci z Namysłowa ujęli 45-letniego mężczyznę, który zdjął i przywłaszczył tablicę z nazwą Powiatowego Urzędu Pracy. Jak wyjaśniał, zamierzał zawiesić ją w swoim pokoju jako „pamiątkę” wieloletnich wizyt w urzędzie - mężczyzna pozostaje bez pracy od ćwierć wieku.
Zdarzenie miało miejsce wczoraj rano. Niedługo po zgłoszeniu sprawy patrol zauważył podejrzanego, który niósł tablicę ulicą. Funkcjonariusze szybko zareagowali i zatrzymali mężczyznę.
Podczas interwencji był pobudzony i posługiwał się wulgarnym językiem. Policjanci wystawili mandaty na łączną kwotę 1100 zł, jednak 45-latek nie zgodził się ich przyjąć. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
