Sieć JYSK przekazała dwóm organizacjom ogólnopolskim ponad 5000 sztuk bawełnianych mat na materace, które z powodu wad fabrycznych zostały wycofane ze sprzedaży.
Maty będą mogły zostać wykorzystane przez podopiecznych Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta oraz Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt.
Zdarzają się sytuacje, w których z powodu wad fabrycznych nie możemy wprowadzić produktu do sprzedaży w sklepie. Wtedy decydujemy się na inny obieg i przeważnie jest to wsparcie charytatywne organizacji, które często mają dużo potrzeb związanych z podopiecznymi. Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta robi dużo dobrego dla bezdomnych osób w Polsce. Z kolei Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt dba o porzucone zwierzęta. Dlatego bardzo cieszymy się, że mogliśmy pomóc – mówi Sylwia Filimon, dyrektor ds. komunikacji JYSK Polska.

Zobacz również
Amanda Richmond Rogers po tym, jak podczas wędrówki na Alasce wskoczyła do lodowatej rzeki, próbując uratować swojego psa Groota, który wpadł do wody. Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania prowadzone przez służby i wolontariuszy trwały wiele dni, ale nie znaleziono po niej żadnego śladu.
Kilka miesięcy później, 24 marca 2024 roku, przechodzień odnalazł w rzece ciało Amandy, która wciąż trzymała Groota w ramionach. Odkrycie potwierdziło to, w co jej rodzina wierzyła od samego początku- że straciła życie, podejmując próbę uratowania ukochanego psa.

Wszystko zaczęło się od wakacyjnej kąpieli. Patrick Mohr zgubił obrączkę w rzece we Włoszech. Jego żona poprosiła o pomoc trzech miejscowych, a Patrick zostawił im numer telefonu, choć sam nie wierzył już, że odzyska zgubę.
Nicola, Edoardo i Filippo postanowili jednak wrócić nad wodę. Przez cztery godziny nurkowali, zabezpieczając się linami przywiązanymi do głazów. W końcu jeden z nich zauważył błysk - obrączka się znalazła!
Przyjaciele uznali, że odnalezienie pierścienia to dopiero początek przygody. Zainspirowani „Władcą Pierścieni” przyjęli imiona hobbitów i wybrali się do Irlandii, by osobiście zakończyć swoją misję.
Na miejscu czekały na nich domowy posiłek, wspólne zwiedzanie i wędrówki. Patrick podarował im srebrne bransoletki z wygrawerowanymi prawdziwymi i hobbickimi imionami.
