Niezależnie od tego jaki to utwór, jedno jest pewne - każdy ma swój ulubiony. Czy jednak macie taki naprawdę ulubiony, w przypadku którego już od pierwszych dźwięków dostajecie dreszczy, a na waszej skórze pojawia się gęsia skórka?
Nie? Nie przejmujcie się. Ciarki od słuchania muzyki to swego rodzaju przywilej. Może się nim poszczycić jedynie pewna częśc społeczeństwa. Skąd jednak to się bierze i dlaczego nie wszyscy to mają?
Osoby posiadające podobny „dar” charakteryzują się większą liczbą połączeń między przewodem słuchowym a korą przedczołową. Kora przedczołowa bierze udział w procesach poznawczych wyższego rzędu. Chodzi na przykład o interpretację słuchanego utworu.
Widzimy więc, że wszystko zależne jest od fizycznych predyspozycji naszego mózgu. Właśnie dlatego nie wszyscy odczuwają coś podobnego.

Zobacz również

Z najnowszego badania CBOS wynika, że Włosi ponownie znaleźli się na szczycie rankingu najbardziej lubianych narodowości przez Polaków. Sympatię wobec nich deklaruje 58 proc. badanych, a niechęć - tylko 7 proc.
Drugie miejsce zajmują Czesi, do których pozytywny stosunek ma 55 proc. respondentów. W dalszej kolejności są Słowacy (52 proc.), Anglicy (49 proc.) oraz Amerykanie (47 proc.).
Na drugim krańcu zestawienia pozostają Rosjanie — to wobec nich Polacy deklarują najmniej sympatii (7 proc.) i jednocześnie najwyższy poziom niechęci, sięgający 74 proc. Niski poziom sympatii ankietowani wyrażają również wobec Romów i Białorusinów.

Najnowsze badania, w tym dane cytowane przez branżowy serwis ślubny The Knot, pokazują, że około 90% mężczyzn deklaruje gotowość do organizacji skromnej ceremonii lub nawet całkowitej rezygnacji z dużego weselnego przyjęcia.
Respondenci jako główny powód wskazują kwestie finansowe - wysokie koszty rozbudowanych uroczystości, sal, oprawy i list gości coraz częściej przegrywają z prostszą, bardziej kameralną formą świętowania.
