Przez 18 miesięcy wymieniali kable, podczas gdy problem leżał gdzie indziej. Po pewnym czasie mieli już tego dość i zrozumieli, że mają do czynienia z nietypową sytuacją. Sięgnęli więc po urządzenie, które zwie się analizatorem widma, aby wykryć źródło zakłóceń elektrycznych. Jak się okazało, jeden z mieszkańców posiadał stary telewizor, który emitował fale o częstotliwości zbiegającej się z sygnałem internetowym. Każdego ranka dochodziło do tzw. interferencji, po czym momentalnie przestawał działać internet.
Posiadacz feralnego telewizora nie krył zakłopotania i czuł się zażenowany, że to jego sprzęt pozbawiał wszystkich mieszkańców Aberhosan dostępu do sieci. Mężczyzna, który nie chciał ujawnić swojej tożsamości, zaprzysiągł, że już nigdy odbiornika nie użyje.

Zobacz również
Prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski, podkreślił, że kibice są nieodłącznym elementem futbolu – bez nich piłka nożna traci swój sens. Jak zaznaczył, to właśnie oni stanowią symbolicznego „dwunastego zawodnika”.
Już kilka dni wcześniej Królewski zapowiadał bojkot meczu we Wrocławiu. Powodem była decyzja Śląsk Wrocław o niewpuszczeniu na sektor gości kibiców z Krakowa.
W czwartek otrzymaliśmy stanowisko Komenda Główna Policji. Wynika z niego jasno, że za decyzją o zamknięciu sektora dla fanów „Białej Gwiazdy” stoi klub z Wrocławia, a nie policja ani Polski Związek Piłki Nożnej.

Jestem właśnie z żoną na balu charytatywnym zorganizowanym przez Kuchnie Vikinga. Trwają licytacje, a zbiórka Zosi z całą pewnością zostanie dziś zamknięta. To oznacza, że pojedzie na leczenie do USA. Wysyłajcie jej dużo dobrych myśli. Dziękuję wam za pomoc!

Zosia w swoim krótkim życiu doświadczyła cierpienia, którego nie powinno przeżywać żadne dziecko. Dziś jej ostatnią szansą jest terapia w USA. I choć droga była długa, jesteśmy już naprawdę blisko celu.
Chcemy dać Zosi coś, co dla wielu dzieci jest oczywiste – szansę na szczęśliwe dzieciństwo. Dzieciństwo bez bólu, bez szpitalnych sal, bez strachu o kolejny dzień.
Trudno mi pisać cokolwiek innego niż czystą, bolesną prawdę: Zosia naprawdę nie ma czasu.
Gdy walczysz z nowotworem IV stopnia, gdy co chwilę pojawiają się złośliwe nawroty, gdy kolejne guzy odbierają nadzieję – nie możesz czekać. Po prostu musisz działać.
Ogromną pracę wykonał zespół Łukasza Litewki. Ponad milion złotych zebrane w kilka dni – czapki z głów. To pokazuje, jak wielką siłę ma dobro, kiedy ludzie łączą się w jednym celu
