Zatrudnieni przez firmę eksperci przeanalizowali szereg badań z ostatnich lat, aby sprawdzić, jak siedzący tryb życia, długotrwałe oglądanie telewizji i przebywanie głównie w zamkniętym pomieszczeniu wpływa na ludzkie zdrowie" - czytam w serwisie Focus.pl. "Binge watching to zjawisko powstałe wraz z rozwojem platform streamingowych, oferujących filmy i seriale na życzenie. Określenie odnosi się do osób oglądających nałogowo po kilka, a nawet kilkanaście odcinków serialu z rzędu. Groteskowe modele pokazują, co z naszym organizmem zrobi blisko 20 lat pielęgnowania takiego nałogu.
Szarzejąca skóra, ciemne worki pod oczami i otyłość to najbardziej oczywiste dolegliwości dotykające parę, ale naukowcy zwracają uwagę, że bohaterzy animacji są także narażeni na zwiększone ryzyko cukrzycy, raka jelit i żylaków" - czytamy. Obecnie Netflix może pochwalić się 182 milionami abonentów na całym świecie. Połowa z tych osób uważa Netflixa za usługę niezbędną do życia.

Zobacz również

Po wszystkim, co zrobił, Robert Lewandowski jest już w moich oczach legendą Barcelony.”
Odszedł z Bayernu, gdzie osiągnął praktycznie wszystko i na stałe zapisał się w historii klubu, by dołączyć do Barcelony przechodzącej jeden z najtrudniejszych okresów w swojej historii.
Wielu zawodników na tym etapie kariery wybrałoby wygodę, ale Lewandowski bez wahania podjął wyzwanie. Trafił do klubu pogrążonego w problemach finansowych, przebudowującego skład i próbującego odzyskać swoją tożsamość.
Przeszedł z drużyną przez trudne chwile i pomógł przywrócić Barcelonę do walki o najważniejsze trofea.
Ludzie kwestionowali jego wiek, gdy podpisywał kontrakt, ale on rozwiał wszelkie wątpliwości swoim przywództwem, golami, profesjonalizmem i wielkimi występami.
Odejście z takimi osiągnięciami tylko jeszcze bardziej umacnia jego spuściznę. Sama ta decyzja pokazuje, jak bardzo naprawdę zależało mu na Barcelonie!”
