Zatrudnieni przez firmę eksperci przeanalizowali szereg badań z ostatnich lat, aby sprawdzić, jak siedzący tryb życia, długotrwałe oglądanie telewizji i przebywanie głównie w zamkniętym pomieszczeniu wpływa na ludzkie zdrowie" - czytam w serwisie Focus.pl. "Binge watching to zjawisko powstałe wraz z rozwojem platform streamingowych, oferujących filmy i seriale na życzenie. Określenie odnosi się do osób oglądających nałogowo po kilka, a nawet kilkanaście odcinków serialu z rzędu. Groteskowe modele pokazują, co z naszym organizmem zrobi blisko 20 lat pielęgnowania takiego nałogu.
Szarzejąca skóra, ciemne worki pod oczami i otyłość to najbardziej oczywiste dolegliwości dotykające parę, ale naukowcy zwracają uwagę, że bohaterzy animacji są także narażeni na zwiększone ryzyko cukrzycy, raka jelit i żylaków" - czytamy. Obecnie Netflix może pochwalić się 182 milionami abonentów na całym świecie. Połowa z tych osób uważa Netflixa za usługę niezbędną do życia.

Zobacz również


Ośmiu na dziesięciu Czechów – aż 81 proc. – wskazuje Polskę jako największego sojusznika swojego kraju. Żadne inne państwo nie cieszy się u naszych południowych sąsiadów tak silnym poparciem. Co więcej, Polska wyraźnie dystansuje kolejne kraje w zestawieniu – wynika z badania przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Publicznej przy Instytucie Socjologii Akademii Nauk Republiki Czeskiej.
Dla porównania, dwie trzecie respondentów (66 proc.) uznaje za sojusznika Czech Niemcy. Taki sam odsetek wskazuje państwa skandynawskie – Norwegię, Danię, Szwecję i Finlandię. Na dalszych miejscach znalazły się Francja (62 proc.), a także Wielka Brytania i Słowacja (po 59 proc.). Ponad połowa badanych (52 proc.) zalicza do grona sojuszników również państwa bałtyckie.
