Tak wygląda alternatywny koniec "Titanica". Jest to wersja reżyserska.
czytaj dalej
Okazuje się, że oparta na faktach opowieść o miłości pomiędzy Rose a Jackiem ma swoje alternatywne zakończenia. Zastanawialiście się kiedyś jaką opcję pod uwagę brał reżyser James Cameron? I czy byłaby lepsza od oficjalnej?.
Z tym kultowym filmem wiąże się jeszcze kilka ciekawostek. Titanic miał nazywać się „Planet Ice”, ale James Cameron zmienił pierwotny tytuł.
Nakręcenie „Titanica” kosztowało przeszło 200 milionów dolarów. Oznacza to, że jedna minuta trwającego 195 minut filmu kosztowała ponad milion dolarów. Budżet produkcji zwrócił się jednak wielokrotnie – film zarobił 2,1 miliarda dolarów. Do dziś pozostaje trzecim najbardziej dochodowym tytułem wszech czasów, po „Avengersach” i „Avatarze” również nakręconym przez Camerona.
Wszystkie widziane w filmie szkice Jake’a przygotował sam James Cameron. Na kadrach, w których Dawson rysuje, tak naprawdę widać ręce reżysera.
Z tym kultowym filmem wiąże się jeszcze kilka ciekawostek. Titanic miał nazywać się „Planet Ice”, ale James Cameron zmienił pierwotny tytuł.
Nakręcenie „Titanica” kosztowało przeszło 200 milionów dolarów. Oznacza to, że jedna minuta trwającego 195 minut filmu kosztowała ponad milion dolarów. Budżet produkcji zwrócił się jednak wielokrotnie – film zarobił 2,1 miliarda dolarów. Do dziś pozostaje trzecim najbardziej dochodowym tytułem wszech czasów, po „Avengersach” i „Avatarze” również nakręconym przez Camerona.
Wszystkie widziane w filmie szkice Jake’a przygotował sam James Cameron. Na kadrach, w których Dawson rysuje, tak naprawdę widać ręce reżysera.

Dodano: 29.10.2020
autor: Jackson
Zobacz również
Dodano: 25.04.2026
Dodano: 25.04.2026
Pod Łodzią znaleziono ważący trzy kilogramy meteoryt. To pozostałość po bolidzie, który 17 kwietnia przeleciał nad Polską.
czytaj dalej
Niemal trzy kilogramy waży żelazny meteoryt, który jest pozostałością po bolidzie widocznym nad Polską 17 kwietnia. Kilka dni po tym zjawisku fragment odnaleziono w okolicach Łodzi - odkrycia dokonali naukowcy wraz z poszukiwaczami współpracującymi w ramach sieci bolidowej. Kluczowe okazały się zapisy z kamer, które pozwoliły precyzyjnie wytypować miejsce upadku. Już w sobotę rozpoczną się badania krótkotrwałych izotopów promieniotwórczych znajdujących się w meteorycie.

Dodano: 25.04.2026
Dodano: 24.04.2026
Dodano: 24.04.2026