Zgodnie z decyzją rządu tegoroczne ferie odbywają się w jednym terminie. To, wraz z zamknięciem stoków narciarskich, gastronomii i bazy hotelowej miało według rządzących ogranicznyć rozprzestrzenianie się wirusa i gromadzenie się ludzi w dużych grupach. Jak widać nie wszystko poszło zgodnie z planem. W górskich miejscowościach turystycznych możemy zaobserwować tłumy spacerującyh turystów - rodziny z dziećmi, osoby starsze. Wielu ze spacerowiczów nie nosi maseczek, dystansu nie trzyma niemal nikt.

Zobacz również
Kierowca nocnego autobusu linii N02 zauważył nastolatka, który od blisko dwóch godzin jeździł tą samą trasą. Zaniepokojony jego zachowaniem powiadomił strażników miejskich. Wkrótce okazało się, że 14-latek uciekł z domu dwa tygodnie wcześniej. Przez ten czas zdobywał pieniądze na jedzenie, oddając do skupu butelki objęte systemem kaucyjnym.
Do interwencji doszło w nocy z 22 na 23 lipca. Chłopiec, mimo chłodnej pogody, miał na sobie jedynie koszulkę z krótkim rękawem, krótkie spodenki i sportowe buty. Jego ubiór oraz sytuacja wzbudziły niepokój kierowcy, który postanowił wezwać pomoc.
