Według źródeł tradycja ostatnich posiłków powstała około 1924 roku w Teksasiem. W 2011 roku Lawrence Russell Brewer chciał dwa steki z kurczaka, pizze, potrójnego cheeseburgera z bekonem, omleta z wołowiną, trzy fajitasy, pomidory, cebulę, paprykę i bochenek białego chleba oraz grillowane mięso. A na deser: pół litra lodów, masło orzechowe z pokruszonymi orzeszkami ziemnymi. Do popicia: trzy piwa korzenne. A po wszystkim nie tknął niczego i powiedział, że nie jest głodny. Ta sytuacja sprawiła, że w Teksasie zniesiono tradycję ostatniego posiłku.

Zobacz również

Chiński sąd wydał przełomowe orzeczenie: firmy nie mogą zwalniać pracowników wyłącznie po to, by zastąpić ich sztuczną inteligencją i obniżyć koszty działalności. ??
Sprawa dotyczyła pracownika firmy technologicznej, którego stanowisko zostało zautomatyzowane. Pracodawca próbował przenieść go na inne stanowisko i znacząco obniżyć wynagrodzenie. Gdy pracownik odmówił, został zwolniony. Sąd uznał jednak takie działanie za niezgodne z prawem.
W uzasadnieniu podkreślono, że wdrażanie AI jest decyzją biznesową, ale nie może stanowić automatycznej podstawy do zwolnień bez zapewnienia pracownikowi realnej alternatywy. Firmy powinny najpierw oferować przekwalifikowanie lub inne odpowiednie stanowiska, zamiast eliminować miejsca pracy wraz z postępem automatyzacji.
To ważny sygnał pokazujący, że nawet w erze dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji prawa pracowników i ludzki wymiar pracy nadal mają znaczenie.

