Influencer przyznał, że zainspirował się pomysłem z Gatwick, gdzie jeden z mieszkańców postanowił na terenie tuż przy lotnisku stworzyć napis "Welcome to Luton", przez co wiele osób myślało, że wylądowało w Luton, a nie Gatwick.

Zobacz również
Dla zainteresowanych istnieje również opcja większego zaangażowania w życie lokalnej społeczności. Choć nie jest to obowiązkowe, mile widziane byłoby np. prowadzenie baru lub centrum społecznego — miejsca spotkań mieszkańców oraz przestrzeni do organizacji wydarzeń kulturalnych i sąsiedzkich.
Władze podkreślają, że zależy im przede wszystkim na osobach, które chcą osiąść tu na dłużej. Szczególnie poszukiwane są rodziny z dziećmi, gotowe związać swoją przyszłość z miejscowością i aktywnie wspierać jej rozwój.

