„(…) W Polsce jest tak, że to od razu jest utożsamione z moimi prywatnymi poglądami. Gdybym przeczytał, że niech żyje PiS i prezydent tysiąclecia przedwcześnie zmarły lub na odwrót: niech żyje SLD, to zaraz by wszyscy uznali, że to są moje poglądy. I że jestem prawicowiec albo komuch. A wcale tak nie musi być. Więc wolę w ogóle nie czytać, żeby mnie nie utożsamiali z partiami politycznymi” - powiedział Knapik.

Zobacz również
Bandit nie miał łatwego początku. Po potrąceniu przez samochód trafił ciężko ranny do schroniska. Placówka nie była w stanie pokryć kosztów jego leczenia i psu groziła eutanazja. Wtedy z pomocą przyszła organizacja Shelter to Soldier, która uratowała Bandita i dała mu drugą szansę.
Tam poznał Carissę Rodriguez, która przez ponad rok opiekowała się nim i zbudowała z nim wyjątkową więź. Bandit przeszedł szkolenie i został certyfikowany jako pies wsparcia emocjonalnego, jednak przez długi czas nie udawało się znaleźć dla niego odpowiedniego domu.
Ostatecznie pomógł w tym ojciec Carissy, który jest weteranem i dzięki temu mógł zgłosić się do programu organizacji. Bandit został adoptowany przez rodzinę Rodriguez i zamieszkał z Carissą.
Dziś jego trudna przeszłość wydaje się bardzo odległa. Carissa pokazuje w mediach społecznościowych jego codzienne życie, a uśmiech Bandita po adopcji chyba najlepiej pokazuje, jak wiele zmieniło się w jego życiu.


