Zdarzyło Ci się coś takiego? Spokojnie leżysz sobie w łóżku, jest Ci wygodnie, cieplutko i powoli zasypiasz. Nagle czujesz, że Twoje ciało dziwnie podskakuje, co natychmiast Cię wybudza. Niekiedy takie „szarpnięcia” poprzedza uczucie spadania lub potknięcia, nad którymi nie jesteśmy w stanie zapanować.
Dzięki badaniom dowiedziono, ze tego stanu, określanego mianem “skurcze miokloniczne” (ang. “hypnic jerk”), doświadcza niemal 70% ludzkości. Ty też zaliczasz się do tej grupy? Takie uczucie pojawiają się w czasie pomiędzy czuwaniem, a zasypianiem, który nazywany jest stanem hipnagogicznym. Jest to etap zasypiania, podczas którego jawa i marzenia senne zlewają się w jedno. Nie jesteśmy wówczas w stanie określić czy to, co aktualnie przeżywamy dzieje się naprawdę, czy jest to tylko wytwór naszej wyobraźni.
Mioklonie, inaczej zrywania mięśniowe, to występujące niespodziewanie gwałtowne, szarpiące i krótkotrwałe skurcze mięśni. Mioklonie obejmują pojedynczy mięsień albo całą grupę mięśniową. Dla osoby obserwującej mogą sprawiać wrażenie nagle pojawiającego się wstrząśnięcia jednej kończyny chorego.
Mioklonie mogą mieć różne przyczyny. Jeżeli występują u osób zdrowych w szczególnych sytuacjach (np. w czasie snu) i nie mają wpływu na codzienne funkcjonowanie, mówimy wówczas o tzw. miokloniach fizjologicznych. Należy do nich np. czkawka.

Zobacz również
Aksolotl (Ambystoma mexicanum) jest krytycznie zagrożony wyginięciem głównie przez działalność człowieka. Jego naturalne środowisko, kanały Xochimilco w Meksyku, ulega zniszczeniu przez urbanizację i zanieczyszczenia. Do wód trafiają ścieki i chemikalia, które szkodzą tym wrażliwym płazom. Dodatkowo wprowadzono obce gatunki ryb, które zjadają ich jaja i konkurują o pokarm. Zmiany klimatu pogarszają warunki życia. W efekcie w naturze pozostało już bardzo niewiele aksolotli.

W tym roku do konkursu w recytowaniu z pamięci liczby Pi stanęło sześciu śmiałków. W 2019 roku zwięcięzca wyrecytował 2333 cyfry po przecinku, w 2024 roku – 2700, a tegoroczny – aż 3102.
