Ukraińcy uruchomili stronę dla matek rosyjskich żołnierzy. Mogą tam znaleźć zdjęcia synów: żywych lub martwych.
czytaj dalej
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy uruchomiło specjalną stronę, a właściwie kanał na telegramie dla Rosjan, którzy za jego pośrednictwem mogą sprawdzić informacje o losie żołnierza wysłanego na ukraiński front. Jak podkreśla resort, znajdują się tam informacje zarówno o zabitych, jak i o wziętych do niewoli. Można tam trafić na drastyczne obrazy.
Niektórzy z zabitych żołnierzy są w takim stanie, że łatwa ich identyfikacja nie jest możliwa. Ukraińska administracja ma nadzieję, że bliscy zdołają ich rozpoznać po znakach szczególnych.
Niektóre zdjęcia i filmy są bardzo drastyczne, dlatego osoby wrażliwe ostrzegam przed odwiedzaniem tego kanału: t.me/s/rf200_now
Niektórzy z zabitych żołnierzy są w takim stanie, że łatwa ich identyfikacja nie jest możliwa. Ukraińska administracja ma nadzieję, że bliscy zdołają ich rozpoznać po znakach szczególnych.
Niektóre zdjęcia i filmy są bardzo drastyczne, dlatego osoby wrażliwe ostrzegam przed odwiedzaniem tego kanału: t.me/s/rf200_now

Dodano: 06.03.2022
Zobacz również
Dodano: 10.09.2026
Dodano: 09.09.2026
Lodziarnia Good Lood mówi „dość” klientom, którzy pozwalają sobie na obrzydliwe teksty wobec obsługi. Problem ma być tak częsty, że marka ruszyła z hasłem: „Nie bądź oblechem. Nie zrobimy Ci loda”.
czytaj dalej
Krakowska lodziarnia Good Lood ruszyła z kampanią „Nie bądź oblechem. Nie zrobimy Ci loda”. To reakcja na niewybredne i często seksualne komentarze, które niektórzy klienci kierują do pracowników lodziarni.
Jak podkreśla marka, takie zachowania nie są niewinnymi żartami, lecz przekraczaniem granic i brakiem szacunku wobec osób, które są w pracy. Obsługa ma również prawo odmówić obsłużenia klienta, który zachowuje się w ten sposób.

Dodano: 09.09.2026
Dodano: 09.09.2026
W gminie Czernichów pod Krakowem ojciec doniósł na synów, że mają trawkę, więc synowie donieśli na ojca, że ma nielegalną giwerę. Synowi grożą 3 lata, a ojcu 8.
czytaj dalej
61-latek zawiadomił policję po znalezieniu słoika z trawą. W odpowiedzi synowie wskazali funkcjonariuszom ukrytą pod podłogą spluwę i 102 sztuki amunicji. Ostatecznie do posiadania 20 gramów trawy przyznał się 19-latek. Zarzuty usłyszeli zarówno on, jak i jego ojciec.

Dodano: 09.09.2026