cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

W 1958 roku pewien mechanik naprawiający usterkę na pokładzie samolotu wojskowego zachwiał się i by złapać równowagę pociągnął za dźwignię awaryjnego zrzucania ładunku. Ładunkiem tym była bomba atomowa, która spadła na plac zabaw dla dzieci.
logo-head
czytaj dalej
Historia wydarzyła się 11 marca 1958 roku. Z bazy Hunter w Savannah wystartowały cztery bombowce B-47E, a każda z maszyn została wyposażona w jedną bombę wodorową Mark 6, która (zdaniem Sił Powietrznych) nie zawierała materiału rozszczepialnego. Tuż po starcie samolotów na pokładzie jednego z nich wystąpiła usterka. Podczas jej usuwania mechanik zachwiał się z powodu turbulencji i by zachować równowagę chwycił za nieosłoniętą dźwignię awaryjnego zrzucania ładunku. Wydarzenie miało miejsce tuż po starcie, gdy maszyna przelatywała nad zaludnionym obszarem. 3,5 tonowa bomba spadła na przydomowy plac zabaw dla dzieci w momencie uderzenia w ziemię detonując konwencjonalny ładunek wybuchowy. Eksplozja zniszczyła kilka budynków, ale poza lekkimi obrażeniami czworga dzieci, nikomu nic się nie stało.
Źródło:  www.rp.pl
Dodano: 27.11.2021
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Jake został znaleziony pobity na ulicy. Miał zwichnięte biodro, złamane łapy i prawie nie widział. Po adopcji został psem ratowniczym i spędził 17 dni na gruzowisku WTC. Później pomagał szkolić inne psy i pracował jako dogoterapeuta.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Trakr był owczarkiem niemieckim współpracującym z kanadyjską policją, wyszkolonym do znajdowania żywych osób. Odnalazł pod gruzami ostatnią ocalałą osobę – Genelle Guzman-McMillan, która była uwięziona przez 27 godzin.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Salty i Roselle to psy przewodnicy, które wyprowadziły swoich niewidomych właścicieli z płonących wież WTC, pomagając w ewakuacji także innym. Mimo chaosu zachowały spokój i pełne skupienie. Ich właściciele zawdzięczają im życie.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Coby i Guinness to dwa labradory, które przyjechały z Kalifornii, by przez 11 dni pracować w Strefie Zero na 12-godzinnych zmianach. Pomogły odnaleźć szczątki kilkudziesięciu osób, dzięki czemu ich rodziny mogły pochować bliskich.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
To nietypowe, bo Riley nie był szkolony do poszukiwania zwłok, a mimo to podczas pracy na gruzowisku pomógł odnaleźć ciała poległych strażaków.
logo-head
Dodano: 11.09.2026