W 1958 roku pewien mechanik naprawiający usterkę na pokładzie samolotu wojskowego zachwiał się i by złapać równowagę pociągnął za dźwignię awaryjnego zrzucania ładunku. Ładunkiem tym była bomba atomowa, która spadła na plac zabaw dla dzieci.
czytaj dalej
Historia wydarzyła się 11 marca 1958 roku. Z bazy Hunter w Savannah wystartowały cztery bombowce B-47E, a każda z maszyn została wyposażona w jedną bombę wodorową Mark 6, która (zdaniem Sił Powietrznych) nie zawierała materiału rozszczepialnego. Tuż po starcie samolotów na pokładzie jednego z nich wystąpiła usterka. Podczas jej usuwania mechanik zachwiał się z powodu turbulencji i by zachować równowagę chwycił za nieosłoniętą dźwignię awaryjnego zrzucania ładunku. Wydarzenie miało miejsce tuż po starcie, gdy maszyna przelatywała nad zaludnionym obszarem. 3,5 tonowa bomba spadła na przydomowy plac zabaw dla dzieci w momencie uderzenia w ziemię detonując konwencjonalny ładunek wybuchowy. Eksplozja zniszczyła kilka budynków, ale poza lekkimi obrażeniami czworga dzieci, nikomu nic się nie stało.
Źródło: www.rp.pl

Dodano: 27.11.2021
autor: MarcinZbezu
Zobacz również
Badanie zlecone przez rząd Korei Południowej wykazało, że papierowe słomki mogą powodować większe szkody dla środowiska niż zwykłe plastikowe.
czytaj dalej
W badaniu zleconym przez rząd Korei Południowej porównano cztery rodzaje słomek, oceniając ich wpływ na środowisko od pozyskania surowców aż po utylizację. Zwykłe plastikowe słomki wypadły najlepiej w 10 z 16 kategorii, między innymi pod względem wpływu na klimat.

Dodano: 27.10.2026
Dodano: 27.10.2026
Dodano: 26.10.2026
Dodano: 26.10.2026
Dodano: 26.10.2026