Trik Agarkova polegał na tym, że zeskanował on dokument banku i dokonał zmian, dopisują w nim drobnym druczkiem swoje wymagania.
Wybrał opcję „0 procent” i „bez opłat” od karty kredytowej, dodając do umowy, że klient „nie jest zobowiązany do zapłaty żadnych opłat i prowizji wynikających z taryf banku”. Jednak bank nie doczytał wprowadzonych „zmian”, gdy podpisywano umowę i poświadczono dokument, a potem wysyłał temu człowiekowi kartę kredytową. Zgodnie z umową, bank wyraził zgodę na nieograniczony kredyt, powiedział prawnik Agarkova, Dmitrij Michalewicz, podczas rozmowy z gazetą Kommiersant.
„Otwarta linia kredytowa była nieograniczona. Mógł sobie pozwolić na zakup wyspy gdzieś w Malezji, a bank musiał by zapłacić za to zgodnie z prawem" - dodał Michalewicz.

Zobacz również
Kiedy Matt Galatzan dowiedział się, że jego pies pokonał nowotwór, postanowił uczcić tę wiadomość w szczególny sposób - przygotował mu drogi stek. Zdjęciami podzielił się w internecie, nazywając swojego czworonożnego przyjaciela prawdziwym bohaterem. Później opublikował też nagranie, na którym pies zajada przygotowany posiłek. „Gdyby ktoś się zastanawiał - smakowało mu” - napisał. Każdy, kto opiekował się chorym zwierzakiem, wie, ile znaczy taka wiadomość. I jak wielka radość kryje się za taką zwyczajną, a zarazem wyjątkową kolacją.
