„Szczątkowa fabuła gry Priest Simulator opowiada o losach księdza prowadzącego prowincjonalną parafię, w której czas zatrzymał się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Bohater nie jest zbytnim świętoszkiem, toteż lepiej, by większość jego zachowań uszła uwadze biskupa. Jakby tego było mało, duchowny posiada całkiem realne nadprzyrodzone moce i świetnie radzi sobie z obsługą broni palnej. Sprawia to, że wyznaczone graczowi zadania nie tylko prowadzą go przez codzienne sprawunki „najbardziej uprzywilejowanej osoby w całej wsi”, lecz również wymagają od niego walki z sekciarzami, wypędzania demonów z opętanych ludzi i zwierząt czy nawet... brutalnej rywalizacji z innymi księżmi” - czytamy w serwisie Gry Online.

Zobacz również
Bandit nie miał łatwego początku. Po potrąceniu przez samochód trafił ciężko ranny do schroniska. Placówka nie była w stanie pokryć kosztów jego leczenia i psu groziła eutanazja. Wtedy z pomocą przyszła organizacja Shelter to Soldier, która uratowała Bandita i dała mu drugą szansę.
Tam poznał Carissę Rodriguez, która przez ponad rok opiekowała się nim i zbudowała z nim wyjątkową więź. Bandit przeszedł szkolenie i został certyfikowany jako pies wsparcia emocjonalnego, jednak przez długi czas nie udawało się znaleźć dla niego odpowiedniego domu.
Ostatecznie pomógł w tym ojciec Carissy, który jest weteranem i dzięki temu mógł zgłosić się do programu organizacji. Bandit został adoptowany przez rodzinę Rodriguez i zamieszkał z Carissą.
Dziś jego trudna przeszłość wydaje się bardzo odległa. Carissa pokazuje w mediach społecznościowych jego codzienne życie, a uśmiech Bandita po adopcji chyba najlepiej pokazuje, jak wiele zmieniło się w jego życiu.


