„Szczątkowa fabuła gry Priest Simulator opowiada o losach księdza prowadzącego prowincjonalną parafię, w której czas zatrzymał się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Bohater nie jest zbytnim świętoszkiem, toteż lepiej, by większość jego zachowań uszła uwadze biskupa. Jakby tego było mało, duchowny posiada całkiem realne nadprzyrodzone moce i świetnie radzi sobie z obsługą broni palnej. Sprawia to, że wyznaczone graczowi zadania nie tylko prowadzą go przez codzienne sprawunki „najbardziej uprzywilejowanej osoby w całej wsi”, lecz również wymagają od niego walki z sekciarzami, wypędzania demonów z opętanych ludzi i zwierząt czy nawet... brutalnej rywalizacji z innymi księżmi” - czytamy w serwisie Gry Online.

Zobacz również
Jej właściciele przez wiele miesięcy robili wszystko, by odnaleźć ukochanego czworonoga. Informacja o zaginięciu Łyny obiegła całą Polskę, a za pomoc w jej odnalezieniu wyznaczono nagrodę. Mimo to przez ponad pięć lat nie było po niej żadnego śladu.
Na początku czerwca 2026 r. wydarzył się jednak prawdziwy cud. Właściciele odebrali niespodziewany telefon z informacją, że ich suczka żyje i została odnaleziona.
"Pewne małżeństwo podczas spaceru zauważyło wygłodzonego psa, który szedł za nimi. Zabrali go na swoją posesję, a następnie do weterynarza. Po sprawdzeniu chipa okazało się, że zwierzę jest poszukiwane od pięciu lat" - relacjonują.
Łyna odnalazła się zaledwie 11 km od miejsca, w którym zaginęła.
