To nie pierwszy „prank” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Po sieci krąży filmik dziewczyny, która na podłodze zostawiła swój beret, ludzie po chwili zaczęli się przy nim gromadzić, robić zdjęcia i komentować wystawę.

Zobacz również
Denis, pracujący w jednym z krakowskich klubów nocnych, przez około dwa miesiące zbierał odpady pojawiające się codziennie w jego miejscu pracy. Jak wyjaśnił, początkowo sam zajmował się odkładaniem butelek, ponieważ inni niechętnie włączali się w akcję.
Łącznie odzyskał ponad 2300 zł. Pieniądze zamierza przekazać na jedną, wylosowaną fundację - poinformowała Elżbieta Raczyńska z Radia Kraków.

