Skrzynka ma zostać skończona w przyszłym roku, jednak część jej systemów już zbiera dane.
„Pomysł zakłada, że kiedy dojdzie katastrofy Ziemi, do której przyczynia się człowiek, urządzenie będzie przechowywało dane dostępne dla każdego, kto będzie chciał wyciągnąć z tego wnioski i nauczyć się na błędach naszej cywilizacji” - mówi Jim Curtis, dyrektor kreatywny Clemenger BBDO.

Zobacz również
Pan Chen kupił 100 par zatyczek do uszu, obawiając się, że dziecko może płakać i przeszkadzać pasażerom. Po wejściu na pokład chodził po kabinie, przepraszał z góry i proponował zatyczki. Nie rozdał jednak wszystkich 100 par - większość pasażerów odmówiła, mówiąc, że płacz małego dziecka jest czymś normalnym. Ostatecznie przyjęto około 30 par.
Co ciekawe, dziecko płakało tylko kilka razy podczas startu i lądowania i szybko udało się je uspokoić. Pozostałe zatyczki ojciec podczas lotu powrotnego przekazał załodze.

Bo czasami, żeby poczuć piękno chwili, wcale nie trzeba jej widzieć.
