Ratownicy idący z Izdebczysk po blisko 50 minutach jako pierwsi dotarli do poszkodowanej. Kobieta w stanie głębokiej hipotermii, z widocznymi odmrożeniami, przytomna, ale bez logicznego kontaktu, ubrana przez turystów w ich prywatną odzież, została dodatkowo zabezpieczona termicznie wyposażeniem ratowników: rękawiczkami, goglami, czapkami, kurtką puchową oraz techniczną. Ratownicy w bardzo trudnych warunkach (wiatr 85 km/h, temperatura odczuwalna -20 stopni) rozpoczęli sprowadzanie poszkodowanej w głębokim śniegu zapadając się po pas, z pomocą turystów, którzy w pierwszej kolejności zajęli się poszkodowaną i zawiadomili ratowników GOPR. Sprowadzanie było możliwe, dopóki kobieta była w stanie współpracować własnymi nogami. Gdy stało się to niemożliwe, ratownicy wiedząc że z Przełęczy Krowiarki idzie w ich stronę wsparcie, zdecydowali się okryć kobietę płachtą biwakową, maksymalnie osłaniać od wiatru i poczekać na możliwość szybkiego transportu w pozycji poziomej.
Po ok. 20 minutach kobieta została przekazana Zespołowi Ratownictwa Medycznego, który przetransportował ją na OIOM Szpitala w Suchej Beskidzkiej. Temperatura głęboka jej ciała wynosiła 25,9 stopni Celsjusza. Kobieta przeżyła, znajduje się w szpitalu w ciężkim stanie z odmrożeniami wszystkich kończyn".

Zobacz również
Kaedi Cacela zaprosiła Karola na swój ślub, a w trakcie uroczystości publicznie podziękowała mu za dar życia. Wcześniej opowiedziała w mediach społecznościowych o swojej walce z chorobą.
Pochodząca z Chicago Kaedi pracuje jako wizażystka i fryzjerka specjalizująca się w stylizacjach ślubnych. Dwa tygodnie temu stanęła na ślubnym kobiercu, a relacją z tego dnia szeroko podzieliła się na TikToku i Instagramie. Przy okazji wyznała obserwatorom, że chorowała na nowotwór i przeszła transplantację szpiku kostnego.
W dalszej części opublikowanego materiału pokazała moment pierwszego spotkania z Karolem - swoim dawcą. Mężczyzna przyleciał do USA wraz z żoną Dominiką specjalnie na tę uroczystość.
„On i jego żona przebyli drogę z Polski, żebyśmy mogli zobaczyć się po raz pierwszy właśnie w dniu naszego ślubu. To była wyjątkowa niespodzianka dla gości. Oddał komórki macierzyste zupełnie obcej osobie, żebym mogła mieć przyszłość. Jestem tu dzięki niemu. Dzięki niemu mogłam wyjść za mąż i żyć” - napisała Kaedi w swoim wpisie.
