W wieku 22-lat Bear Grylls był rekrutem w brytyjskiej armii, który został wysłany na misję do Zambii. Podczas skoku ze spadochronem runął na ziemie z blisko 5 kilometrów, gdyż jego spadochron był wadliwy.
czytaj dalej
Podczas misji doszło do niespodziewanych problemów i spadochron nie otworzył się w pełni. Bear Grylls spadał na ziemię z ogromną prędkością, a po upadku jak sam wspomina: "Czułem się jakby coś rozjechało moje ciało, mój cały kręgosłup, nie mogłem się ruszać. Leżałem w agoni i płakałem z bólu. Bałem się, że doszło do najgorszego". Bear doznał uszkodzenia kręgosłupa, na tyle poważnego że specjaliści mówili o trwałym złamaniu! Jednak Bear się nie poddał!

Dodano: 26.05.2024
Zobacz również
We francuskim Limoges spłonął 143-letni ratusz. Zawaliła się jego wieża i część dachu. Przetrwał dwie wojny światowe, ale nie przetrwał podpalenia przez chuliganów.
czytaj dalej
Przez 143 lata był częścią historii Limoges. To tutaj mieszkańcy brali śluby, rejestrowali narodziny dzieci i załatwiali codzienne sprawy. Teraz patrzyli, jak ogień niszczy miejsce ważne dla kolejnych pokoleń.
Po podpaleniu ratusza zawaliła się jego wieża i część dachu.

Dodano: 18.10.2026
Dodano: 18.10.2026
Dodano: 17.10.2026
Dodano: 17.10.2026
Dodano: 17.10.2026