- Spojrzałem w dół na to, co wyglądało jak kamienie, i pomyślałem, że wygląda to trochę organicznie, trochę inaczej. Potem zobaczyłem coś, co przypominało żuchwę - opowiadał Davis. - Zadzwoniłem do rady hrabstwa i powiedziałem, że chyba znalazłem dinozaura - stwierdził.
Naukowcy doszli do wniosku, że jest to ichtiozaur — rodzaj ciepłokrwistego, oddychającego powietrzem drapieżnika morskiego, podobnego do delfinów. Stworzenia żyły od 250 do 90 milionów lat temu i mogły dorastać do 25 metrów.

Zobacz również
W Amsterdamie nawet bezdomne koty mają swoją łódź.
Historia De Poezenboot zaczęła się w 1966 roku, kiedy Henriette van Weelde zaczęła przygarniać porzucone i bezdomne koty. Z czasem zwierząt było tak dużo, że w jej domu zabrakło miejsca. Rozwiązaniem okazała się łódź mieszkalna, na której w 1968 roku zamieszkały pierwsze koty.
Tak powstało pływające schronisko, które do dziś zapewnia zwierzętom opiekę i pomaga im znaleźć nowe domy.
Można je odwiedzić zupełnie za darmo, choć darowizny są mile widziane - to dzięki wsparciu darczyńców to niezwykłe miejsce może działać.
