Ryba została złowiona w Drogomyślu przez trzech mieszkańców podskoczowskiego Kisielowa - Damiana Osucha, Tomasza Brodę i Łukasza Olesia.
„Walka z rybą trwała praktycznie równą godzinę. Dobrze, że byliśmy w trójkę, bo w innym wypadku ciężko byłoby ją wyciągnąć z wody. Kiedy tylko ryba czuła brzeg, szybko odjeżdżała. Dobrze, że mieliśmy wytrzymałą wędkę, kołowrotek i plecionkę, dzięki którym byliśmy w stanie ją przytrzymać. Uczucie uderzenia ryby w przynętę i jej holu było niesamowite. Do teraz bolą mnie ręce” – mówi Damian Osuch, który złapał gigantycznego suma.
Nazwisko wędkarza nie zapisze się jednak w rekordach Polski, bo ryba została zabita, a ustanowienie rekordu wymaga wypuszczenie żywej ryby z powrotem do zbiornika wodnego.

Zobacz również


Ośmiu na dziesięciu Czechów – aż 81 proc. – wskazuje Polskę jako największego sojusznika swojego kraju. Żadne inne państwo nie cieszy się u naszych południowych sąsiadów tak silnym poparciem. Co więcej, Polska wyraźnie dystansuje kolejne kraje w zestawieniu – wynika z badania przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Publicznej przy Instytucie Socjologii Akademii Nauk Republiki Czeskiej.
Dla porównania, dwie trzecie respondentów (66 proc.) uznaje za sojusznika Czech Niemcy. Taki sam odsetek wskazuje państwa skandynawskie – Norwegię, Danię, Szwecję i Finlandię. Na dalszych miejscach znalazły się Francja (62 proc.), a także Wielka Brytania i Słowacja (po 59 proc.). Ponad połowa badanych (52 proc.) zalicza do grona sojuszników również państwa bałtyckie.
