cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

W Wiśle złowiono gigantycznego suma, który byłby rekordem Polski. Ale nie jest, bo wędkarz zamiast wypuścić rybę, zabił ją i powiesił na rynnie jak kiełbasę.
logo-head
czytaj dalej
Gigantyczny sum mierzył dokładnie 267 centymetrów i ważył 104 kilogramy. Byłby to więc rekord Polski, ale warunkiem jego ustanowienia jest wypuszczenie schwytanej ryby żywej, z powrotem do zbiornika wodnego.

Ryba została złowiona w Drogomyślu przez trzech mieszkańców podskoczowskiego Kisielowa - Damiana Osucha, Tomasza Brodę i Łukasza Olesia.

„Walka z rybą trwała praktycznie równą godzinę. Dobrze, że byliśmy w trójkę, bo w innym wypadku ciężko byłoby ją wyciągnąć z wody. Kiedy tylko ryba czuła brzeg, szybko odjeżdżała. Dobrze, że mieliśmy wytrzymałą wędkę, kołowrotek i plecionkę, dzięki którym byliśmy w stanie ją przytrzymać. Uczucie uderzenia ryby w przynętę i jej holu było niesamowite. Do teraz bolą mnie ręce” – mówi Damian Osuch, który złapał gigantycznego suma.

Nazwisko wędkarza nie zapisze się jednak w rekordach Polski, bo ryba została zabita, a ustanowienie rekordu wymaga wypuszczenie żywej ryby z powrotem do zbiornika wodnego.
Źródło:  beskidzka24.pl
Dodano: 04.08.2021
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

W wieku 74 lat zmarł Marian Koral. Współtwórca lodów Koral.
logo-head
Dodano: 08.03.2026
W wieku 74 lat zmarł Marian Koral. Współtwórca lodów Koral.
logo-head
Dodano: 08.03.2026
Oskar Pietuszewski tak zakręcił przy bramce dla Porto, mistrzem świata, Nicolasem Otamendim, że na zawroty głowy pomoże mu tylko aviomarin.
logo-head
Dodano: 08.03.2026
Influencer Edzio sprawdzał, czy da się zjeść śniadanie w hotelu za darmo, nie będąc jego gościem. Zrobiła się afera, więc nagrał materiał i okazało się, że w hotelu zapłacił, więc oszukał swoich widzów, a nie hotel.
logo-head
Dodano: 08.03.2026
Robert Lewandowski zrobił Lamine Yamalowi "palucha śmierdziucha". Polski piłkarz podszedł do młodego Hiszpana wystawił palec wskazujący, Lamine za niego pociągnął i już wiecie co się później stało.
logo-head
czytaj dalej

Doświadczony polski napastnik podszedł do zawodnika z Rocafondy i ze śmiechem wykonał klasyczny żart: „pociągnij mnie za palec”. Była to nieoczekiwana i dość komiczna scena, która wyraźnie zaskoczyła skrzydłowego Barcelony i wywołała jego zabawną reakcję. Hiszpański gwiazdor wykonał gest sugerujący „nieprzyjemny zapach”, po czym odszedł - czytamy na portalu eldesmarque

Dodano: 08.03.2026