cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Wbrew powszechnej opinii, to mężczyźni są bardziej odporni na ból, niż kobiety.
logo-head
czytaj dalej
Większość osób zapytanych o to, kto lepiej znosi ból - kobiety czy mężczyźni - odpowie że kobiety, wszak są one przystosowane przez naturę do porodu, który wiąże się z ogromnym bólem. Badania pokazują jednak, że to mężczyźni zdecydowanie lepiej znoszą bodźce bólowe.

Badanie na ten temat przeprowadzili miedzy innymi naukowcy z University o California w San Francisco. Uczeni zaprosili do eksperymentu 81 osób, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Każdy z nich musiał włożyć rękę do naczynia z wodą i lodem i trzymać ją tam jak najdłużej. Niektórych uczestników motywowano nagrodą pieniężną – jednym lub dwudziestoma dolarami. Okazało się, że kobiety znacznie szybciej niż mężczyźni wyciągały rękę, niezależnie od kwoty pieniężnej, jaka była im oferowana.

Intensywniejsze odczuwanie bólu przez kobiety jest związane z faktem, że w ich skórze znajduje się prawie dwukrotnie więcej receptorów odpowiedzialnych za odczuwanie wrażeń bólowych, niż u mężczyzn.
Źródło:  www.hellozdrowie.pl
Dodano: 02.12.2020
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Reprezentacja Polski przegrywa 1:3 ze Szwecją. Po dobrej pierwszej połowie Polacy spuścili z tonu i stracili szanse na zdobycie trzech punktów.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026