Według ekspertów do spraw klimatu praktycznie jedynym powodem globalnego ocieplenia jest działalność człowieka.
czytaj dalej
Raport przygotowany na zlecenie ONZ przez Międzyrządowy Zespół do spraw Zmian Klimatu jest największą tego typu pracą od 2014 roku. Dokument jest dziełem 234 naukowców i analityków, którzy bazowali na ponad 14 tysiącach prac naukowych z ostatnich lat.
Według dokumentu to działalność człowieka jest powodem praktycznie całego globalnego ocieplenia. Części zmian nie będziemy w stanie powstrzymać przez najbliższe setki i tysiące lat - mowa tu m.in. o podnoszeniu się poziomu mórz i oceanów. Główną przyczyną zmian klimatycznych jest dwutlenek węgla, który powoduje ogrzewanie się Ziemi z prędkością nieznaną człowiekowi od minimum 2000 lat.
Według dokumentu to działalność człowieka jest powodem praktycznie całego globalnego ocieplenia. Części zmian nie będziemy w stanie powstrzymać przez najbliższe setki i tysiące lat - mowa tu m.in. o podnoszeniu się poziomu mórz i oceanów. Główną przyczyną zmian klimatycznych jest dwutlenek węgla, który powoduje ogrzewanie się Ziemi z prędkością nieznaną człowiekowi od minimum 2000 lat.
Źródło: www.donald.pl

Dodano: 11.08.2021
autor: MarcinZbezu
Zobacz również
Dodano: 10.07.2026
Dodano: 10.07.2026
Dwa lata temu trójka 16-latków skatowała na śmierć Marcina Mizię, który stanął w obronie 14-latka. Sąd w Sosnowcu wydał wyrok - sprawcy nie będą sądzeni jak dorośli. Trafią do zakładu poprawczego, gdzie pozostaną do ukończenia 21. roku życia.
czytaj dalej
Żądamy zmian w prawie i sprawiedliwości dla Marcina oraz innych ofiar. W tej sprawie sąd był związany przepisami ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, dlatego nie mógł orzec wobec sprawców kar przewidzianych dla dorosłych. Trzej młodzi sprawcy brutalnego pobicia 28-latka - Wiktor, Jakub i Dominik - trafią do zakładu poprawczego. Będą mogli tam przebywać najwyżej do ukończenia 21. roku życia. Dziś mają po 18 lat. Jak ustalił sąd, trzej nieletni sprawcy: Wiktor, Jakub i Dominik wspólnie pobili Marcina Mizię. Zadawali mu ciosy pięściami i kopali po całym ciele, także po głowie. Marcin Mizia na skutek ciężkich obrażeń zmarł w szpitalu.

Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026