Portal medonet przezanalizował obecną sytuację związaną z ilością zachrowań. Granicę 70 zakażeń na 100 tys (czyli taką, od której ma wejść nardowoa kwarantanna) mieszkańców przekraczamy od trzech dni. 5 listopada współczynnik ten wyniósł 70,86, 6 listopada – 70,72 a 7 listopada - 72,78. Warto jednak pamiętać, że są to dane liczone dla poszczególnych dni, a premier Mateusz Morawiecki mówił o średniej z 7 ostatnich dni.
Przy założeniu, że ta tendencja utrzyma się jeszcze przez 4 kolejne dni – kwarantanna narodowa mogłaby wejść w życie już w czwartek, 12 listopada. To jednak najbardziej pesymistyczny scenariusz.
Na temat narodowej kwarantanny wypowiedział się też Jarosław Gowin:
Dla mnie lockdown to ostateczność. Koszt takiego zamrożenia gospodarki, z jakim mieliśmy do czynienia wiosną, to około 90 miliardów złotych w skali jednego miesiąca. To, co premier Morawiecki nazywa „narodową kwarantanną”, miałoby obejmować te same rozwiązania, co wiosną, być może jednak poszerzone o dodatkowe ograniczenia związane z przemieszczaniem się – mówi wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii.
Jarosław Gowin stwierdził również, że przekonuje innych polityków w obozie władzy, by raczej ograniczać przemieszczanie się obywateli, niż zamykać gospodarkę. Wicepremier nie precyzuje jednak, o jaki rodzaj przemieszczania się chodzi.

Zobacz również
Lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Warszawie po raz pierwszy z sukcesem przeprowadzili przeszczep tak małego serca. Narząd wielkości dorosłego kciuka uratował życie pięciomiesięcznego Ignacego.
Chłopiec przyszedł na świat z ciężką wadą wrodzoną - połowa jego serca była niedorozwinięta i nie mogła prawidłowo pompować krwi. Jedyną szansą na przeżycie był przeszczep, jednak znalezienie odpowiednio małego dawcy graniczyło z cudem. Jak poinformował Mariusz Kuśmierczyk, kierujący Kliniką Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii WUM, dawcą był noworodek, który zmarł tuż po narodzinach. Dzięki zgodzie rodziców Ignacy otrzymał szansę na dalsze życie.

Jak ustalili funkcjonariusze, za uszkodzeniami stoją dwaj chłopcy w wieku dziewięciu i 10 lat. "Dzieci wykorzystały do tego celu kamienie, rysując nimi karoserię pojazdów" - dodała przedstawicielka policji.


W sieci pojawiło się nagranie mężczyzny, który stworzył skrypt automatycznie oddzwaniający na spamowe telefony i wciągający rozmówców w długą dyskusję. Program ma za zadanie marnować czas oszustów i telemarketerów, odpowiadając na ich pytania oraz podtrzymując rozmowę. Na końcu skrypt odtwarza słynny utwór „Never Gonna Give You Up” Ricka Astleya, wykonując klasyczny internetowy żart zwany „rickrollem”. Cały proces powtarza się aż do momentu zablokowania numeru.
